„Mania czy Ania” Erich Kästner

Odkąd zostałam mamą zaczęłam zaszczepiać w dzieciach miłość do książek. Dziecięca literatura wypełnia nasz dom już niemalże w każdym zakamarku. Przy trójce dzieci, ich różnych pasjach i zainteresowaniach tematyka książek jest bardzo urozmaicona, a oprócz tych w wersji papierowej kolekcjonujemy także audiobooki. Pamiętam zakupiony nasz pierwszy audiobook z bajkami i to jak świetnie został przez dzieci przyjęty. To z jakim zainteresowaniem słuchali opowieści skłoniło mnie z czasem do uzupełnienia naszej biblioteczki o kolejne tytuły i w chwili obecnej mamy już całkiem niezły zbiór słuchowisk. Bajki, baśnie, opowiadania, wiersze, rymowanki, lektury. Nie zastępują nigdy książki papierowej i czytania, ale uzupełniają ją. Dzieci same w momencie gdy mają wolną chwilę czy to podczas zabawy, budowania z klocków lego, rysowania, a nawet sprzątania pokoju sięgają po słuchowiska i z chęcią się w nie zagłębiają. Niektóre znają już prawie nie pamięć. Większość audiobooków zakupujemy z Wydawnictwa Jung-off-ska, gdyż nie sposób się oprzeć ich świetnym wydaniom. Ostatnio natrafiliśmy na ciekawy duet: pierwszą książkę z owego wydawnictwa wydaną w wersji papierowej! z dołączoną płytą audio –  „Mania czy Ania” autorstwa Ericha Kästnera, z cudownymi ilustracjami Joanny Rusinek.

 

 

Jest to książka w twardej oprawie, ma 175 stron, kolorowe ilustracje i rekomendowana jest dla dzieci w wieku 8-12 lat, choć ja czytałam ją także i mojemu 7 – letniemu synkowi, który nigdy nie pozwolił mi poprzestać na jednym rozdziale. Urzekła nas już okładka i jej piękna kolorystyka, która zwróciła na nas swoją uwagę. A jej wnętrze? treść? opowieść? – spytacie. Równie interesująca i mimo, że pierwsze wydanie powstało w 1949 roku to śmiało można powiedzieć, że jest ponadczasowa i bardzo wciągająca.

 

Przebojowa 9 – letnia Ania z głową pełną loków i jej rówieśniczka, rozważna Mania z idealnie zaplecionymi warkoczami spotykają się pewnego dnia na koloniach. Są identyczne! Do tej pory dziewczynki żyły w przekonaniu że są jedynaczkami. Jedna z nich pochodzi z Monachium, a druga z Wiednia. Jedna ma mamusię, a druga tatusia… Z początku niechętne do siebie, a później stają się najlepszymi przyjaciółkami, które odkrywają rodzinną tajemnicę – są bliźniaczkami! Owy fakt zachowują tylko dla siebie i na własną rękę chcą połączyć na nowo mamę i tatę, którzy rozstali się dawno i przestali utrzymywać ze sobą kontakty. Oj będzie się działo i to nie mało! Siostry wpadają na pomysł zamiany się domami i rodzicami, tak więc przygód będzie bez liku.

 

 

 

 

 

 

 

 

Polecamy serdecznie dzieciom i rodzicom do wspólnego czytania. Mimo upływu lat temat w niej zawarty (rozwód rodziców) pozostaje nadal aktualny i niestety częsty. Książka znalazła się w Polsce w kanonie lektur szkolnych, a ponadto została przetłumaczona na wiele języków, oraz znalazła swe miejsce w ekranizacjach kinowych i teatralnych. Książkę można zakupić samodzielnie, lub z dołączonym audiobookiem w rewelacyjnym wykonaniu Edyty Jungowskiej i Piotra Fronczewskiego. Tego duetu nie trzeba reklamować, są najlepsi!

 

 

Piękna historia, pełna wzruszeń, śmiechu, miłości i wytrwałości. Bardzo nas urzekła i z niecierpliwością oczekiwaliśmy finału akcji kibicując siostrom z całego serca. Klasyka jak zawsze broni się sama i ta lektura zasługuje na to, by znaleźć się w biblioteczce małego czytelnika. A audiobook, trwający 3,5 godziny może być świetnym uzupełnieniem przeczytanej książki i sprawdzi się w domu, czy samochodzie podczas dłuższych wyjazdów.

 

 

 

2 thoughts on “„Mania czy Ania” Erich Kästner

  • 31 stycznia 2017 at 09:56
    Permalink

    Jestem zachwycona tą historią:) Przypomina mi najlepsze książki z mojego dzieciństwa!

    Reply
    • 31 stycznia 2017 at 10:12
      Permalink

      Tak, ta historia zachwyca kolejne już pokolenia 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *