„Łąki, murawy, torfowiska. Opowieści turzyc i traw” – Wydawnictwo LIBRA
Od lat z prawdziwą radością czekam na każdą kolejną książkę pani Joli Richter – Magnuszewskiej. To jedna z tych autorek, do których się nie tylko wraca, ale na które się po prostu czeka, z ciekawością i takim cichym przekonaniem, że znów wydarzy się coś pięknego.
Na moim blogu pokazywałam Wam już kilka jej książek i za każdym razem miałam poczucie, że obcuję z czymś wyjątkowym. Bo to nie są zwykłe opowieści dla dzieci. To są historie, które mają w sobie spokój, uważność i ogromną czułość wobec świata.
Autorka mieszka wraz z rodziną na skraju Beskidu Niskiego, w drewnianej chacie otoczonej drzewami. I mam wrażenie, że to miejsce naprawdę widać i czuć w jej książkach. Jest w nich cisza lasu, rytm natury i taka prawdziwa, niespieszna obserwacja życia. To właśnie tam rodzą się jej opowieści, z codziennego patrzenia na przyrodę, z zachwytu nad tym, co małe i często niedostrzegane.
Bardzo porusza mnie to, jak wiele w tych książkach jest miłości do świata. Nie ma tu pośpiechu, nie ma sztuczności. Jest za to zachwyt nad łąką, nad jej tajemnicami, nad tym, jak wszystko jest ze sobą połączone. To opowieści, które uczą wrażliwości, ale robią to cicho, delikatnie, jakby mimochodem.
I chyba właśnie dlatego są czymś znacznie więcej niż tylko książkami. Są doświadczeniem i zaproszeniem do tego, żeby na chwilę się zatrzymać i naprawdę zobaczyć.
Zapraszam Was dziś na recenzję najnowszej książki pani Joli Richter – Magnuszewskiej „Łąki, murawy, torfowiska. Opowieści turzyc i traw” od wydawnictwa LIBRA.

Już od pierwszego kontaktu zachwyca swoim wydaniem. To jedna z tych książek, które chce się nie tylko czytać, ale i oglądać, dotykać, do których wraca się dla samej przyjemności obcowania z nimi. Autorka prowadzi czytelnika przez świat łąk, muraw i torfowisk w sposób niezwykle subtelny i poetycki. Nie jest to sucha publikacja przyrodnicza, lecz raczej zaproszenie do uważnego patrzenia. Trawy stają się tu narratorami, czułymi przewodnikami po swoim świecie. Opowiadają o życiu ukrytym wśród źdźbeł, o drobnych mieszkańcach, których na co dzień tak łatwo przeoczyć: nornicach, świerszczach, ptakach czy owadach. Dzięki tej książce zaczynamy dostrzegać, jak bogate i różnorodne są miejsca, które często mijamy bez refleksji.
Na wilgotnych łąkach kwietnych spotykamy europejskiego kreta, turkucia podjadka, świergotka łąkowego czy padalca. Między roślinami, takimi jak złocień właściwy, wyka ptasia czy mietlica (merzyk) tętni życie pełne drobnych, niemal niewidocznych istot. Są tu kopce, kokony i mrowiska, ślady cichej, nieustannej pracy natury. Dalej czekają łąki zalewowe, gdzie wśród rzeżuchy łąkowej i kukułki plamistej rozbrzmiewa rechot kumaków, a nad wodą krążą czajki i wodniki. A potem, niespodzianka, zanurzamy się jeszcze głębiej! Podwodne łąki odsłaniają swój własny, niezwykły krajobraz. Zostera morska, ramienice i jaskier Baudota falują pod powierzchnią wody, tworząc schronienie dla tajemniczych mieszkańców, takich jak węgorzyce, babki czarne czy kury diabły. To świat cichy, a jednocześnie pełen życia, który rzadko mamy okazję dostrzec.
Na murawach kserotermicznych i piaszczystych wydmach życie staje się bardziej wymagające, ale nie mniej piękne. Fiołek trójbarwny, chrobotek rosochaty czy jesieniec piaskowy pokazują siłę przystosowania i niezwykłą wytrwałość. I wreszcie bagna – torfowiska. Świat wilgoci, ciszy i chłodu, zamieszkany przez łosie, sarny, traszki i drobne owady. Pełen rojstów, torfowców i krzewinek.
Ale to nie wszystko. Świat natury to także świat obfitujący w wyjątkowe dary – łąki pełne są roślin leczniczych, naturalnych skarbów. To przestrzeń współpracy, harmonii i nieustannej wymiany. Organizmy wspierają się nawzajem, przystosowują do warunków i tworzą delikatną, a zarazem niezwykle trwałą sieć zależności. Wszystkie te sekrety kryją się w tej książce, wystarczy dać się jej poprowadzić.
Autorka subtelnie wplata w lekcje o naturze drobne refleksje o życiu, o zmianach, przemijaniu i równowadze. Dzięki temu książka staje się czymś więcej niż przewodnikiem. To opowieść o harmonii, współistnieniu i o tym, że piękno kryje się w drobiazgach.
Nie sposób nie wspomnieć o ilustracjach, jest ich mnóstwo, tylko spójrzcie! Coś pięknego! To one prowadzą nas przez różnorodny świat flory i fauny, czyniąc tę książkę jeszcze bardziej wyjątkową.
Mimo ogromu wiedzy książka nigdy nie przytłacza. Jest lekka, płynna i poetycka. Z każdą kolejną stroną coraz wyraźniej czuć, że to lektura dla tych, którzy chcą się zatrzymać. Dla tych, którzy pragną zobaczyć więcej niż tylko „trawę” i w nieoczywisty, przyjemny sposób poznać szczegóły przyrodniczego świata. To ogrom wiedzy podany w przystępnej i bogatej formie.
Gorąco polecamy ją każdemu, zarówno młodszemu, jak i starszemu miłośnikowi przyrody. Gwarantujemy, że po tej lekturze spacer po łące już nigdy nie będzie taki sam…

















„Łąki, murawy, torfowiska. Opowieści turzyc i traw”
Tekst i ilustracje: Jola Richter Magnuszewska
Oprawa: twarda
Ilość stron: 60
Dla dzieci: 6+
ISBN: 9788368153866
Wydawnictwo LIBRA



