„Wszystko przez mrówki” – Wydawnictwo POLARNY LIS
Wydawnictwo Polarny Lis już niejednokrotnie udowodniło, że potrafi wybierać książki wartościowe, mądre i naprawdę poruszające wyobraźnię młodych czytelników. Wiele ich tytułów miałam okazję polecać na blogu, ponieważ wyróżniają się nie tylko pięknym wydaniem, ale przede wszystkim ciekawą treścią, która zostaje z czytelnikiem na dłużej.
Tym razem sięgnęłam po nowość – „Wszystko przez mrówki”, czyli opowieść, która od pierwszych stron zapowiada pełną emocji i refleksji przygodę.

Czy zastanawialiście się kiedyś, kto mieszka po drugiej stronie ściany? Kim jest ponura sąsiadka z góry albo starszy pan z mieszkania naprzeciwko? Czasem mijamy takich ludzi codziennie i nawet nie przypuszczamy, jak niezwykłe historie mogą kryć się za ich drzwiami.
Ta przygoda zaczyna się bardzo zwyczajnie – od sobotniego gotowania zupy jarzynowej. Mama naszej małej bohaterki wychodzi tylko na chwilę na klatkę schodową, żeby założyć tenisówki. Wystarcza jednak przeciąg hulający po starej kamienicy, by drzwi zatrzasnęły się z hukiem.
W przedwojennym mieszkaniu drzwi można otworzyć wyłącznie kluczem, a ten został w środku. Razem z kilkuletnią córką mamy. Dziewczynka nie jest w stanie pomóc – klamka znajduje się bardzo wysoko, a same klucze schowane są jeszcze wyżej, na szafie. Mama zostaje więc sama na korytarzu, bez możliwości dostania się do mieszkania.
Nie mając innego wyjścia, postanawia poprosić o pomoc sąsiadów. Najpierw puka do mieszkania naprzeciwko, gdzie mieszka Pan Dziadek – starszy, nieco ekscentryczny sąsiad, który od dawna toczy prawdziwą wojnę z mrówkami faraonkami. Często zatrzymuje mamę na schodach, by narzekać na ich obecność w budynku.
Pan Dziadek nie chce nawet słyszeć o wzywaniu ślusarza. Jest przekonany, że byłby to ogromny wydatek, zwłaszcza w sobotę. Zamiast tego postanawia sam przeprowadzić akcję ratunkową. Okazuje się bowiem, że w młodości pracował w cyrku i do dziś uważa się za człowieka niezwykle sprawnego i giętkiego. Wymyśla więc plan dostania się do mieszkania przez… balkon.
Niestety sytuacja szybko wymyka się spod kontroli. Próba ratunku kończy się kolejną katastrofą, a mieszkanie Pana Dziadka również zostaje zatrzaśnięte. Od tej chwili akcja wciąga coraz więcej mieszkańców kamienicy. Do pomocy dołącza sąsiadka nazywana Tą-od-kota. Kobieta uchodzi za osobę niezbyt sympatyczną, a dodatkowo między jej kotem a Panem Dziadkiem od dawna trwa mały konflikt. Chaotyczna akcja ratunkowa wciąga także tajemniczego, bladego Pana Ponurackiego i jego papugę…
„Wszystko przez mrówki” to książka lekka, ciepła, zabawna i pełna uroku. Przepięknie wydana, a do tego zilustrowana przez samą autorkę – Zuzannę Frubę.
Tytułowe mrówki również odgrywają w tej historii ważną rolę. Jaką? O tym już musicie przeczytać sami!
Gorąco polecamy! Książka świetnie sprawdzi się zarówno do samodzielnego czytania, jak i wspólnej wieczornej lektury. To pełna humoru opowieść o sąsiadach, których często mijamy na co dzień, niewiele o nich wiedząc… aż do chwili, gdy los niespodziewanie skrzyżuje nasze drogi.
Kto wie, może po tej lekturze sami chętniej zapukacie do drzwi sąsiadów? Albo przynajmniej będziecie pamiętać, żeby zawsze zabierać ze sobą klucze, nawet gdy wychodzicie tylko „na chwilkę”.












„Wszystko przez mrówki”
Tekst i ilustracje: Zuzanna Fruba
Oprawa: twarda
Ilość stron: 52
Dla dzieci: 6+
ISBN: 978-83-967194-8-5
Wydawnictwo POLARNY LIS



