„Nie chcę być duży” – wydawnictwo ADAMADA

Dorastanie, pierwsze samodzielne „kroki” bez mamy i strach przed nowym towarzyszą każdemu maluchowi. Ba! nie tylko najmłodszym, gdyż często to mamusie mają problem z wypuszczeniem spod swych skrzydeł, czy też z kangurzej torby swojego maleństwa. Jak pomóc dziecku oswoić się z tym co nieznane? Jak bezpiecznie „odciąć” pępowinę i wychować pociechę na samodzielnego i odważnego w tym niełatwym często świecie?

„Nie chcę być duży”  to malownicza opowieść Guido van Genechten, przełożona przez Ryszarda Turczyna, która ukazała się nakładem wydawnictwa Adamada. Koniecznie muszę wspomnieć kilka słów o jej autorze, który ma na swoim koncie liczne nagrody i wyróżnienia. W roku 1998 Guido van Genechten zdobył międzynarodową nagrodę dla ilustratorów (Illustrator’s Award City of Hasselt) za książkę „Rikuś”. To wyróżnienie otworzyło mu drzwi do międzynarodowej kariery. W 2007 roku zwyciężył w konkursie na najlepszego ilustratora książek dla dzieci (Reader’s Digest Award for Best Children’s Book Illustrator) właśnie za książkę „Nie chcę być duży”, która została umieszczona na liście Best Picture Book of the Year 2007 (najlepsza książka obrazkowa roku 2007). Guido van Genechten jest autorem wielu bestsellerów, a jego książki wydano (przez ostatnie dziesięć lat) w 40 krajach na całym świecie!

Opowieść o kangurzej mamie i jej maleństwie nie jest długa, acz bardzo ważna, wrażliwa i potrzebna. Myślę że małe dzieci bardzo chętnie utożsamią się z uroczym zwierzątkiem przesiadującym non stop w maminej torbie. Otóż, pewnego dnia mama kangurzyca stwierdziła że ma duży i ciężki „problem”, który za nic w świecie nie chce opuścić jej torby i ruszyć w świat na swoich własnych nóżkach. Jej pociecha była już zdecydowanie za duża na ciągłe przesiadywanie w torbie i powinna już samodzielnie odkrywać świat. Niestety maluch nie miał zamiaru spełnić planów matki, bo przecież przebywanie w ciepłej kieszeni, picie mleczka i wygoda odpowiadały mu najbardziej. Oczywiście mama wiele razy namawiała malca, aby choć troszkę wynurzył się na zewnątrz, ale on za każdym razem szybciutko nurkował z powrotem w swoim azylu. Codziennie kangurzyca pokazywała maluchowi świat, przekonywała że jest piękny i znacznie większy gdy doświadcza się go samodzielnie. Wspólnie pokonywali łąki, podziwiali wiele gatunków zwierząt, uroki przyrody i jej piękne otoczenia, aż w końcu wycieńczona całodziennym dźwiganiem rodzicielka usiadła ze zmęczenia. Kangurkowi jednak to wcale się nie spodobało, nadal chciał oglądać więcej i więcej, ale mama nie miała już sił. Wtedy na ich drodze stanął KTOŚ kto na zawsze odmienił los strachliwego malca i jego mamy! Któż to taki? Jak dalej potoczyły się przygody kangurzej rodziny? Zapraszam do lektury.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bardzo polecamy wszystkim dzieciom, które rozpoczynają nowy etap w swoim życiu. Żłobek, przedszkole, czy pozostanie pod opieką nowej osoby jest dla dzieci ogromnym przeżyciem, więc warto oswoić pociechę z tym stanem za pomocą pięknej i wartościowej książki, dzięki której przekonają się one, że „nie taki straszny diabeł jak go malują”. Lektura ta z pewnością wzmocni poczucie wartości i odwagi. Dla wszystkich dzieci, które kurczowo trzymają się swoich mam i dla wszystkich mam, które kurczowo trzymają się swych dzieci będzie to idealna pozycja do wspólnej lektury.

Ponadto wydawnictwo zapewnia coś jeszcze, co świetnie się sprawdza i jest ciekawym dodatkiem do książki. Otóż każdy właściciel książki „Nie chcę być duży” może pobrać bezpłatną aplikację na telefon, czy tablet dzięki której książkę przeczyta znany aktor filmowy i teatralny Eryk Lubos. Dzięki temu mali czytelnicy w każdej chwili mogą sięgnąć po książkę i słuchając jej śledzić tekst strona po stronie, co pomoże bardzo dzieciom rozpoczynającym przygodę z samodzielnym czytaniem.

 

Znalezione obrazy dla zapytania adamada

 

koszyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *