„Obce dziecko” – Wydawnictwo ANCILLA
„Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.”
(Łk 6, 36–37)
Niektóre książki trafiają do naszych rąk w idealnym momencie. Pojawiają się wtedy, gdy najbardziej ich potrzebujemy, choć często jeszcze o tym nie wiemy. Tak właśnie było w moim przypadku z „Obcym dzieckiem” Gertrud von le Fort. Sięgnęłam po tę niewielką książkę z myślą o krótkiej lekturze na jeden wieczór. Nie spodziewałam się jednak, że otrzymam historię tak głęboką, poruszającą i pozostającą w pamięci na długo po odłożeniu jej na półkę. To opowieść o tym, jak łatwo człowiek gubi się w wirze historii i jak trudno później odważyć się spojrzeć we własne sumienie.

Już samo wydanie zachwyca. Piękna okładka, znakomity przekład Anny Maternowskiej-Frasunkiewicz oraz charakterystyczna dla Wydawnictwa Ancilla troska o każdy detal sprawiają, że od pierwszych chwil czuć, iż książka została przygotowana z ogromną starannością i sercem. Ania, prowadząca wydawnictwo, z wielką troską przygotowuje każdą publikację, którą oddaje w ręce czytelników. Widać to zarówno w jakości edytorskiej, jak i w doborze tytułów. W przypadku „Obcego dziecka” piękno wydania harmonijnie współgra z pięknem samej treści.
Gertrud von le Fort, jedna z najwybitniejszych autorek literatury chrześcijańskiej XX wieku, siedmiokrotnie nominowana do Literackiej Nagrody Nobla, przez całe życie podejmowała w swojej twórczości pytania o łaskę, winę, odpowiedzialność oraz obecność Boga w historii człowieka. W „Obcym dziecku” wszystkie te motywy splatają się w krótką, lecz niezwykle gęstą od znaczeń opowieść.
Jeskow jest młodym niemieckim arystokratą, wychowanym w świecie eleganckich bali, wystawnych dworów i polowań, stanowiących nieodłączny element życia jego sfery. Dorasta w przekonaniu, że taki porządek rzeczy jest czymś naturalnym i niezmiennym. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy na jego drodze staje Caritas von Glas, przez wszystkich nazywana Szkiełkiem. To właśnie ona, choć początkowo Jeskow nie zdaje sobie z tego sprawy, odmieni jego życie na zawsze.
Szkiełko jest uosobieniem czułości wobec całego stworzenia. Podczas spacerów zatrzymuje się przy zwiędłych kwiatach i ostrożnie układa je na wodzie, wierząc, że dzięki temu przedłuży im życie choć o krótką chwilę. Zbiera z drogi dżdżownice, ślimaki i żaby, aby ocalić je przed przypadkową śmiercią. Nigdy nie zrywa kwiatów, bo uważa, że je to boli. Nie odwraca wzroku od ludzi pogardzanych, odrzuconych i zapomnianych. W świecie, w którym polowania uchodzą za symbol szlacheckiej rozrywki, ona widzi przede wszystkim cierpienie zabijanych zwierząt i wynaturzoną przyjemność czerpaną z odbierania życia.
Jeskow fascynuje się Szkiełkiem, choć jednocześnie nie potrafi jej zrozumieć. Powtarza, że nie należy ona do tego świata. Być może rzeczywiście ma rację. Caritas jest uboga niczym mysz kościelna, a mimo to posiada bogactwo, którego nie da się odziedziczyć ani kupić – bezgraniczne miłosierdzie wobec każdego stworzenia.
Tym bardziej boli świadomość, że tak delikatna i dobra osoba przyszła na świat właśnie w jednej z najokrutniejszych epok ludzkiej historii.
Na kartach książki obserwujemy, jak spokojny świat dawnej arystokracji stopniowo rozpada się pod naporem wydarzeń XX wieku. Zamach w Sarajewie i wybuch I wojny światowej stają się początkiem końca znanego porządku. Jeskow wraca z frontu odmieniony, nosząc w sobie rozczarowanie, gniew i poczucie narodowego upokorzenia. Nie potrafi pogodzić się z klęską Niemiec, a rodzące się w nim pragnienie odzyskania dawnej wielkości staje się podatnym gruntem dla późniejszej ideologii.
Nadchodzą kolejne lata. Lata Führera. Swastyki na dworach i ulicach. Wszechobecne okrzyki „Heil Hitler”. Weryfikowanie pochodzenia ludzi, rozbijane rodziny, zwalnianie urzędników, narastające prześladowania Żydów i Polaków. Jeskow z dumą zakłada czarny mundur Waffen-SS, wierząc, że uczestniczy w odrodzeniu własnego narodu.
To chyba najbardziej przejmująca część tej historii. Gertrud von le Fort pokazuje bowiem, że fascynacja złem bardzo rzadko zaczyna się od nienawiści. Znacznie częściej rodzi się z pychy, ślepoty, ideologii i przekonania, że służy się wyższemu dobru. Z miłości do własnego narodu. Dopiero później przychodzi chwila, gdy człowiek zostaje sam ze swoim sumieniem i musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy cel rzeczywiście usprawiedliwia wszystko.
„Obce dziecko” nie jest jednak przede wszystkim powieścią wojenną. Wojna pozostaje tu jedynie tłem dla znacznie ważniejszej historii – historii ludzkiego serca. To opowieść o winie i odpowiedzialności. O pytaniu, czy istnieje granica, poza którą nie ma już przebaczenia. Czy człowiek może jeszcze wrócić do Boga po dokonanym złu. Czy łaska jest w stanie dosięgnąć także tych, którzy wydają się już całkowicie zagubieni.
To również historia o zauroczeniu Führerem, które – jak każde zauroczenie – kiedyś przemija, pozostawiając po sobie bolesne przebudzenie. To opowieść o Polakach i Żydach mordowanych wyłącznie z powodu swojego pochodzenia. O dziecięcych oczach. O wyrzutach sumienia prowadzących do Boga. Wreszcie – o miłosierdziu, w które bogaty jest nasz Pan.
„Obce dziecko” nie jest książką łatwą ani lekką. Wymaga skupienia, cierpliwości i gotowości do stawiania sobie niewygodnych pytań. Jednocześnie zachwyca pięknym, spokojnym stylem, subtelnym językiem oraz niezwykłą głębią duchową. To literatura, która przypomina, że dzieje świata nie są jedynie zbiorem dat i wydarzeń, lecz przede wszystkim opowieścią o ludzkich sumieniach i dokonywanych przez nie wyborach.
Z całego serca polecam tę książkę wszystkim miłośnikom ambitnej literatury chrześcijańskiej, ale również osobom zainteresowanym historią XX wieku i moralnymi dylematami człowieka. To jedna z tych niepozornych książek, które potrafią powiedzieć o ludzkiej naturze więcej niż niejeden wielotomowy traktat. Po jej lekturze trudno pozostać obojętnym.
“Błogosław, duszo moja, Pana,
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach!
On odpuszcza wszystkie twoje winy,
On leczy wszystkie twe niemoce,
On życie twoje wybawia od zguby,
On wieńczy cię łaską i zmiłowaniem.”
(Ps 103, 2–4)

Koniecznie sięgnijcie także po inne książki od wydawnictwa Ancilla.
Wszystkie pozycje znajdziecie tutaj: WydawnictwoAncilla.com









„Obce dziecko”
Tekst: Gertrud von le Fort
Tłumaczenie i redakcja: Anna Maternowska – Frasunkiewicz
Projekt graficzny i łamanie: Anna Słapek
Oprawa: twarda, płócienna z obwolutą i kapitałką
Ilość stron: 104
ISBN: 978-83-68645-01-9



