„Powrót wyrzutków” – Wydawnictwo DRUGANOGA

Bardzo cenię książki, które ukazują się pod skrzydłami wydawnictwa DRUGANOGA. To zawsze niezwykle przemyślane, wartościowe pozycje, z przesłaniem nie tylko dla dzieci!

TUTAJ znajdziecie nasze ulubione pozycje z tej oficyny, a dziś o jednej pięknej nowości pragnę Wam dziś napisać.

koszyk

„Powrót wyrzutków” Agaty Loth-Ignaciuk to jedna z tych książek, które z pozoru są lekką, kolorową opowieścią dla dzieci, a w rzeczywistości trafiają prosto w bardzo czułe miejsce także u dorosłego czytelnika. Czyta się ją z uśmiechem, ale gdzieś między kolejnymi stronami pojawia się lekkie ukłucie wstydu i refleksja nad tym, jak łatwo przychodzi nam wyrzucanie nie tylko rzeczy, lecz także pomysłów, czasu i możliwości.

Punkt wyjścia jest prosty i boleśnie znajomy. Kapsel, foliówka, stare pudło czy słoik nie są już potrzebne, więc lądują w koszu. Tosia i Zyga mają mnóstwo przedmiotów, a każdy nowy szybko wypiera poprzedni. W tym świecie wyrzutki powinny zniknąć bez śladu. A jednak nie znikają. One uciekają, buntują się i mają własne plany. Chcą jeszcze czegoś doświadczyć, czymś się stać, znaleźć sens swojego istnienia. Trudno nie poczuć do nich sympatii, bo ich marzenia są zaskakująco ludzkie.

Najpiękniejsze w tej książce jest to, że nie moralizuje. Nie straszy katastrofą ekologiczną i nie wytyka palcem złych nawyków. Zamiast tego pokazuje radość tworzenia, która rodzi się z wyobraźni. Kartka i foliówka mogą dać nogę z kosza, butelka może stać się dziełem sztuki, a stare pudło odnaleźć nowe powołanie. Każda taka przemiana jest małym cudem, który przypomina dziecięce zabawy sprzed lat, gdy do szczęścia wystarczał patyk, kawałek sznurka i głowa pełna pomysłów.

Ogromną siłą „Powrotu wyrzutków” są ilustracje Bereniki Kołomyckiej i naprawdę nie da się o nich napisać jednym zdaniem. To ilustracje poruszające, pełne emocji, ciepła i humoru, a przy tym niezwykle bogate. Są dosłownie na każdej stronie, bardzo liczne, gęste od szczegółów, takie, przy których chce się zatrzymać na dłużej. Obraz tu nie jest dodatkiem do tekstu, ale jego równorzędnym bohaterem. Ilustracje opowiadają własną historię, dopowiadają emocje, budują nastrój i sprawiają, że świat wyrzutków staje się bliski i namacalny.

Na uwagę zasługuje także sama jakość wydania. To książka solidna, dopracowana, z twardą okładką, wydrukowana na porządnym, przyjemnym w dotyku papierze. Dziewięćdziesiąt stron wypełnionych tekstem i ilustracją tworzy całość, która daje poczucie obcowania z książką „na serio”, taką, do której chce się wracać i którą chce się oglądać wielokrotnie, nie tylko raz, od deski do deski.

„Powrót wyrzutków” mówi bardzo wyraźnie, że mniej kupowania naprawdę może oznaczać więcej zabawy. Że kreatywność nie potrzebuje idealnych, nowych przedmiotów prosto ze sklepu, tylko otwartości i uważności na to, co już mamy pod ręką. To opowieść o recyklingu, ale też o dawaniu drugiej szansy, o dostrzeganiu wartości tam, gdzie na pierwszy rzut oka jej nie widać.

To książka, która po cichu zmienia perspektywę. Po jej lekturze trudno bezrefleksyjnie wrzucić coś do kosza. Zostaje w głowie myśl, że może ten kapsel, słoik czy foliówka jeszcze na coś czekają. I zostaje też ciepłe przekonanie, że wyobraźnia naprawdę potrafi odmienić świat, zwłaszcza gdy słowo i obraz spotykają się tak pięknie jak w „Powrocie wyrzutków”.

Bardzo polecamy!

„Powrót wyrzutków”

Tekst: Agata Loth – Ignaciuk

Ilustracje: Berenika Kołomycka

Oprawa: twarda

Ilość stron: 96

Dla dzieci: 5+

ISBN: 978-83-972465-0-8

Wydawnictwo DRUGANOGA