„Titek na placu zabaw” oraz „Titek i kłótnia z siostrą” – Wydawnictwo CZYTALISEK

Pamiętacie Titka i jego rodzinkę? TUTAJ pokazywałam Wam cztery pierwsze tomy, a dziś czas na kolejne dwa!

Autorki bestsellerowej serii o Pinku – Ula Młodnicka i Aga Waligóra przygotowały cykl książek o uroczym bohaterze Titku, z którym dzieci w wieku przedszkolnym z powodzeniem mogą się utożsamiać. Obecnie seria liczy już sześć tytułów. To wartościowa, niezwykle życiowa seria, będąca cennym przewodnikiem po emocjach i wyzwaniach dniach codziennego, gdyż książki o Titku nie próbują być „idealnie wychowawcze” ani sztucznie grzeczne. Tu dzieci złoszczą się, płaczą, tupią, kłócą, zapominają o zasadach, a dorośli… po prostu są obok. Spokojni, cierpliwi, uważni. I chyba właśnie dlatego te historie trafiają tak mocno do serca, zarówno dzieci, jak i rodziców.

Najnowsze tomy serii pokazują codzienność, którą zna chyba każda rodzina. Plac zabaw, spór o kredkę, trudne emocje, nagłe rozczarowanie, potrzeba bycia wysłuchanym. Nie ma tu wielkich dramatów, a jednak jest prawdziwe życie – takie, które dla małego dziecka bywa ogromne i bardzo intensywne. I właśnie w tym tkwi siła tych książek.

koszyk

„Titek na placu zabaw” to ciepła, mądra opowieść o granicach, bezpieczeństwie i dziecięcych emocjach. Bardzo podobało mi się, że historia nie skupia się wyłącznie na zasadach, ale pokazuje też coś znacznie ważniejszego – relację. Tata Titka nie krzyczy, nie zawstydza, nie bagatelizuje uczuć synka. Kiedy Titek płacze z powodu zapomnianego wiaderka albo nie chce wracać do domu, jego emocje zostają zauważone i nazwane. „Widzę, że jest ci przykro” – to przecież takie proste słowa, a mają ogromną moc.

Ta książka pięknie pokazuje też dziecięcą kreatywność. Brak zabawek nagle zamienia się w wielką przygodę z dinozaurami, tunelami i wulkanami. Zwykły patyk staje się skarbem, a piaskownica całym światem. Jest w tym coś niezwykle czułego i prawdziwego – przypomnienie, że dzieci najbardziej potrzebują naszej obecności, a nie perfekcyjnie zaplanowanych atrakcji.

Bardzo poruszył mnie również wątek bezpieczeństwa. Zasady na placu zabaw są przedstawione spokojnie, naturalnie, bez straszenia dzieci. To nie są suche nakazy, ale troska ubrana w codzienność. I jeszcze ten ślimak na początku historii – drobny moment, który pokazuje dziecięcą wrażliwość i uważność na świat.

Z kolei „Titek i kłótnia z Tosią” to historia tak prawdziwa, że podczas czytania można mieć wrażenie, że autorzy podglądali rodzeństwa w ich domach. Konflikt o żółtą kredkę wydaje się drobiazgiem tylko dorosłym. Dla dzieci to sprawa najwyższej wagi. I właśnie dlatego tak bardzo doceniam sposób, w jaki pokazano tutaj emocje obojga dzieci.

Nie ma oceniania, szukania winnego ani zmuszania do przepraszania. Mama najpierw pomaga dzieciom się zatrzymać, a potem naprawdę ich słucha. Każde z nich dostaje przestrzeń, żeby powiedzieć, co czuje i czego potrzebuje. To niesamowicie wartościowy obraz rozwiązywania konfliktów, oparty na szacunku, empatii i współpracy.

Bardzo podoba mi się też to, że rozwiązanie nie przychodzi od razu od dorosłego. Dzieci same dochodzą do porozumienia. Dzięki temu uczą się sprawczości, negocjacji i tego, że konflikty są czymś naturalnym, a nie czymś „złym”. To ogromnie ważny przekaz. I muszę przyznać, że banany Titka skradły moje serce. Jest w tej historii tyle dziecięcej autentyczności, humoru i uroku, że trudno się nie uśmiechać podczas czytania.

Cała seria o Titku zasługuje na uwagę także pod względem wydania. Książki mają bardzo wygodny, podręczny format, są pięknie wydane w twardej oprawie i bogato ilustrowane. Ilustracje są ciepłe, pełne emocji i doskonale współgrają z tekstem, dzięki czemu dzieci z łatwością zanurzają się w tych historiach.

To jednak coś znacznie więcej niż tylko ładne książki. Seria o Titku to wspaniałe przewodniki po emocjach i codziennych wyzwaniach dzieci. Pomagają najmłodszym nazywać i rozumieć swoje emocje, radzić sobie z trudnymi sytuacjami, ćwiczyć cierpliwość, budować samodzielność i poczucie sprawczości, uczyć się współpracy oraz rozwiązywania konfliktów. Wspierają także rozwój poczucia własnej wartości i pewności siebie.

Ogromnym atutem są również aktywizujące elementy wplecione w historie: pytania do dzieci, drobne zadania i zachęty do wspólnej rozmowy. Dzięki temu książki stają się czymś więcej niż lekturą przed snem. Mogą być początkiem naprawdę ważnych rozmów między dzieckiem a rodzicem.

Bardzo cenne są też końcowe strony skierowane do dorosłych. Znajdziemy tam psychologiczne omówienie poruszanych tematów, praktyczne wskazówki i konkretne podpowiedzi, jak wspierać dzieci w trudnych sytuacjach. Wszystko napisane spokojnym, wspierającym językiem, bez oceniania czy wywierania presji.

To seria dla dzieci od trzeciego roku życia, ale mam wrażenie, że zostaje z rodziną znacznie dłużej. Bo przypomina o czymś bardzo ważnym, że dzieci nie potrzebują idealnych rodziców. Potrzebują dorosłych, którzy będą obok, wysłuchają ich emocji i pomogą im przejść przez małe – wielkie codzienne trudności.

Bardzo polecam!