„Maciejka Gwizd”, „Leśna Akademia Maciejki Gwizd” – Wydawnictwo DWUKROPEK
Zapraszam Was serdecznie do lektury wspaniałej serii książek, pełnych ciepła, humoru i nieoczekiwanych przygód! Joanna M. Chmielewska stworzyła niezwykłą postać – Maciejkę Gwizd – która z pozoru jest zwyczajną woźną, a w rzeczywistości skrywa mnóstwo talentów, tajemnic i pasji. W każdej części serii dzieci wraz z Maciejką odkrywają coś nowego: lasy, konie, tajniki przyrody, a także siłę współpracy, odwagi i wyobraźni.
Te książki są nie tylko zabawne i pełne dialogów, które czyta się z uśmiechem, ale również mądre – uczą, jak ważna jest empatia, otwartość na innych i uważność na świat wokół nas. Wciągają od pierwszej strony, bo każda historia skrywa zagadkę, którą wspólnie z bohaterami chcemy rozwiązać.
To idealne pozycje zarówno do samodzielnego czytania, jak i na głos – dla dzieci, rodziców, nauczycieli i wszystkich, którzy tęsknią za opowieściami z duszą. Jeśli szukacie serii, która łączy przygodę, edukację i magię codzienności – Maciejka Gwizd jest idealna dla Was.


„Maciejka Gwizd”
Zapraszam Was dziś do świata pełnego niespodzianek i tajemnic, gdzie główną rolę grają Kuba i Tosia — dwoje przyjaciół, którzy o sobie mówią „Kubek i Szklanka”. Dlaczego tak? Bo choć nie są rodzeństwem, urodzili się tego samego dnia, w tym samym szpitalu, niemal o tej samej godzinie (Szklanka twierdzi z dumą, że była pierwsza — o całe pięć minut!). Razem chodzą do szkoły podstawowej i tworzą zgraną, wesołą paczkę.
Jak zwykle na lekcji zabrakło kredy. Jak zwykle Pani Ewa rzuciła: „Kuba, idź do sekretariatu po kredę.” Niby nic niezwykłego — a jednak… Ta zwykła wyprawa staje się początkiem niesamowitej przygody. W sekretariacie nikogo nie było, ale zza drzwi gabinetu dyrektorki dochodziły odgłosy rozmowy. Rozpoznałem głosy: nasza surowa dyrektorka i nauczycielka biologii, zwana przez uczniów Szczypawką, rozmawiały szeptem, pełnym napięcia.
— Dłużej tego nie wytrzymam… dzisiaj to było straszne — mówiła Szczypawka z wyraźnym lękiem w głosie. Nie mogłem uwierzyć w to, co słyszę. Co takiego się wydarzyło? Kto miał nas ratować? Przed czym?
Szczypawka najwyraźniej bała się wejść do swojej pracowni biologicznej. Czy coś tam się wydarzyło? Postanowiłem działać. Tajemnice to moja specjalność, a tej nie mogłem zignorować! Wiedziałem, że muszę powiedzieć o wszystkim Tośce — nie mamy przed sobą sekretów.
Zaraz potem moją uwagę przyciągnęła dziwna kobieta na rowerze, która zjawiła się niespodziewanie w szkole. Na rękach niosła rudego kota i bez chwili wahania weszła do sekretariatu. Jak zareaguje dyrektorka, która nie cierpi zwierząt?
Jeszcze tego samego dnia zwołano nadzwyczajny apel. Pani Dyrektor przedstawiła nam nową woźną — Panią Maciejkę Gwizd. Tak, to właśnie ona! Kobieta z rudym kotem. Ku zaskoczeniu wszystkich, woźna może przychodzić do pracy ze swoim zwierzakiem. Dzieci ją pokochały od razu, ale kim naprawdę jest Pani Maciejka? Co robiła na Florydzie? I jaką tajemnicę skrywa?
Zapraszam Was do tej wyjątkowej opowieści. Gwarantuję, że nie odłożycie książki, dopóki nie poznacie rozwiązania tej zagadki. A gdy już zamkniecie ostatnią stronę, będziecie z niecierpliwością wypatrywać kolejnych przygód spod pióra Joanny M. Chmielewskiej.




„Leśna Akademia Maciejki Gwizd”
Zapraszam Was dziś na kolejną przygodę – tym razem przeniesiemy się do niezwykłej Akademii Leśnej, prowadzonej przez dobrze już nam znaną… Maciejkę Gwizd! Pamiętacie ją? To ta sama Maciejka, która była kiedyś woźną w naszej szkole i sprawiła, że codzienność przestała być nudna. I wiecie co? Maciejka wróciła!
– Tosia, Kuba! – zawołała, kiedy tylko nas zobaczyła. – Pamiętam was doskonale! Przyszłam tylko na chwilę – odwiedzić was i porozmawiać z panią dyrektor o pewnym projekcie.
– Ale proszę zostać! – błagaliśmy. – Napiszemy list do burmistrza, a nawet do samego prezydenta, żeby pani z nami została!
Zuźka była zachwycona. – To będzie hit! – powiedziała. I miała rację.
Ktoś słyszał, jak pani Ewa rozmawia z panem od WF-u. Maciejka coś planuje. Coś dużego. Sześć dni w leśniczówce! Tego nie możemy przegapić! Żadnych lekcji, żadnych sprawdzianów… no dobrze, zasięgu też nie ma, więc telefony i internet odpadają. Ale za to jedziemy z naszą ulubioną Maciejką!
Trzeba tylko przekonać rodziców.
– Mamo, Maciejka Gwizd była dziś w szkole! Szuka ośmiu chętnych uczniów na wyjazd!
– A gdzie to? Z kim? Na co? – spytała podejrzliwie mama.
– Do Leśnej Akademii! Będziemy poznawać las, sami gotować, sprzątać i… nie ma tam zasięgu!
– Wspaniale! – odparła z uśmiechem. – W końcu odpoczniecie od telefonów!
Tak właśnie zaczęła się ta niezwykła przygoda ośmiorga dzieci i jednej nietuzinkowej opiekunki. Leśna Akademia Maciejki Gwizd to sześć dni pełnych przygód, śmiechu i zaskakujących odkryć. Poznacie sympatycznego leśniczego, dowiecie się, czym jest „Złota Gruszka” i jak zrobić najlepszy na świecie krem czekoladowo-orzechowy. Odwiedzicie konie i nauczycie się ich języka, a nawet… dowiecie się, czy kury naprawdę potrzebują kasków i po co je kąpać.
Zastanowimy się także, czy sen może być twórczy i jak w ogóle powstała tablica Mendelejewa.
Jeśli lubicie książki pełne humoru, zagadek i leśnych ciekawostek – ta historia Joanny M. Chmielewskiej na pewno Was zachwyci!




