„Tajemnica Wysp Kanaryjskich” – Wydawnictwo NOCĄ

Emma ma niecałe czternaście lat, a na swoim koncie już dwadzieścia odwiedzonych krajów! Od razu skojarzyła nam się z Nelą Małą Reporterką, której podróżniczymi przygodami fascynowały się kiedyś moje dzieci i której wyprawom nadal kibicujemy. Emma również ma w sobie ogromną ciekawość świata, a zdobywana przez nią wiedza nie pochodzi wyłącznie z książek czy szkolnych podręczników. Dzięki rodzicom, którzy nieustannie podróżują po świecie, dziewczynka poznaje nowe miejsca, ich historię i kulturę, a nauka w różnych zakątkach globu stała się dla niej codziennością. Brzmi jak życie pełne przygód? Owszem, choć ma ono również swoje minusy.

koszyk

Ciągłe przeprowadzki utrudniają nawiązywanie trwałych znajomości, a Emma, poza rodzicami i ukochanym buldogiem francuskim Marsem, nie ma zbyt wielu bliskich osób. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy rodzina zatrzymuje się na dłużej na Teneryfie, jednej z Wysp Kanaryjskich, które nazywa Kanarią.

Dziewczynka rozpoczyna naukę w brytyjskiej szkole, co okazuje się doświadczeniem dalekim od wymarzonego. Na szczęście jest coś, co potrafi skutecznie odciągnąć jej myśli od szkolnych problemów. Emma uwielbia zagadki! Wraz z rodziną rozwiązuje łamigłówki, testuje escape roomy, gra w gry logiczne i porozumiewa się za pomocą szyfrów. Można więc powiedzieć, że ma do tego prawdziwy talent!

A kiedy zagadka dosłownie sama wpada jej w ręce, nie ma mowy, by przeszła obok niej obojętnie.

Wszystko zaczyna się od hiszpańskiego napisu na ogrodzeniu. Towarzyszy mu znak nieskończoności, który wkrótce Emma dostrzega również w innych, z pozoru niezwiązanych ze sobą miejscach. Jest jeszcze ekstrawertyczny sąsiad z Kuby, u którego dziewczynka zauważa rysunek Układu Słonecznego z wyróżnioną planetą Mars. Do tego dochodzą kaktus, sygnet hiszpańskiego ogrodnika i skrzynka zakopana w ziemi, w której ukryto współrzędne. Zbieg okoliczności? Emma ma coraz więcej powodów, by sądzić, że ktoś zostawia jej wskazówki. Tylko dokąd mają ją zaprowadzić?

Tropy zaczynają prowadzić do zaginionych kamiennych figurek psów. Jest ich siedem, a każda wiąże się z inną wyspą archipelagu. Wszystkie powinny wrócić na swoje miejsce – do mauzoleum w Adeje. W dodatku z całą sprawą powiązana jest tajemnicza rodzina Perros, której nazwisko oznacza po hiszpańsku „psy”. I jak tu nie nabrać podejrzeń, skoro psie motywy pojawiają się niemal na każdym kroku?

Emma nie zamierza odpuszczać. Wspólnie z nowym przyjacielem Jake’em i wiernym Marsem próbuje połączyć wszystkie elementy tej niezwykłej układanki. A im więcej wskazówek odkrywa, tym bardziej okazuje się, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo przypuszczała. Co tak naprawdę kryje się za zagadką figurek? I kim jest Familia Perros?

Takiej zagadki to my dawno nie mieliśmy! Na naszym blogu przewija się sporo książek z wątkami kryminalnymi, tajemnicami czy łamigłówkami, ale tutaj autorka naprawdę nas zaskoczyła. Rzecz jasna, pozytywnie! Nie mamy do czynienia z przypadkowym zbiorem zagadek, które bohaterka rozwiązuje jedna po drugiej. Wszystko jest ze sobą powiązane, a kolejne odkrycia prowadzą do następnych pytań. Symbole, szyfry, skojarzenia językowe i historyczne ciekawostki tworzą przemyślaną intrygę, która angażuje czytelnika i zachęca do samodzielnego szukania odpowiedzi.

Ponieważ akcja rozgrywa się na Teneryfie, autorka wplata w opowieść informacje historyczne i geograficzne dotyczące tego regionu. Poznajemy ciekawostki związane z archipelagiem, jego przeszłością oraz pochodzeniem nazwy. Nie ma jednak obaw, że lektura zamieni się w szkolny wykład. Wiedza stanowi integralną część przygody, pomaga zrozumieć kolejne tropy i wzbogaca fabułę, zamiast ją spowalniać. A my sami zakochaliśmy się w Wyspach Kanaryjskich! Choć na razie pozostają one dość odległym celem naszych podróży, z pewnością będziemy mieć je na uwadze. Z wielką przyjemnością odwiedzilibyśmy miejsca, które w książce przemierzała Emma!

Musimy przyznać, że mamy słabość do fabuł opartych w dużej mierze na faktach historycznych, dlatego w tej opowieści zupełnie przepadliśmy! Oczywiście nie należy doszukiwać się tu wyłącznie prawdy historycznej – autorka pozostawiła również sporo miejsca dla własnej wyobraźni.

To lekka, a zarazem przemyślana historia, w której nie brakuje umiejętnie budowanego napięcia. Autorka stopniowo dawkuje informacje, podrzuca kolejne wskazówki i sprawia, że trudno przewidzieć, dokąd zaprowadzi nas następny trop. Co ciekawe, nawet okładka skrywa swój sekret! Nie bez powodu książka zdobyła tytuł Książki Roku 2023 na Litwie w kategorii literatury młodzieżowej.

Gorąco, gorąco polecamy! „Tajemnica Wysp Kanaryjskich” to książka pełna przygód, tajemnic i intelektualnych wyzwań. Lekka w odbiorze, a przy tym pomysłowa i dopracowana, potrafi zainteresować zarówno miłośników logicznych łamigłówek, jak i młodych odkrywców, którzy lubią poznawać świat. Spodoba się dzieciom ceniącym nietuzinkowe historie, ale również dorosłym szukającym wartościowej lektury do wspólnego czytania. To także świetna propozycja dla tych, którzy po prostu mają ochotę na wciągającą przygodę w niezwykłej scenerii – niezależnie od wieku!

Książka doskonale sprawdzi się podczas długich, jesiennych wieczorów, kiedy za oknem robi się szaro, a my mamy ochotę przenieść się w miejsce pełne słońca, niezwykłych krajobrazów i sekretów czekających na odkrycie. My jesteśmy zdecydowanie na TAK! Oby autorka nie spoczęła na laurach i jeszcze nie raz uraczyła nas podobnym literackim majstersztykiem! Z radością jej patronujemy i całym sercem zachęcamy do lektury.

„Tajemnica Wysp Kanaryjskich”

Tekst: Viktorija Butautis

Przekład: Małgorzata Gierałtowska

Ilustracje: Motiejus Vaura

Oprawa: miękka

Ilość stron: 348

Dla dzieci: 10+

ISBN: 978-83-68657-78-4

Wydawnictwo NOCĄ