„Dobranocki. W lesie” – Wydawnictwo BIS

Bardzo cenię książki, które uczą, pokazują świat i rozbudzają ciekawość, a jednocześnie są niezwykle ciepłe, spokojne i bliskie małemu czytelnikowi. Do takich książek należą właśnie „Dobranocki. W lesie”, drugi tom uroczej serii od Wydawnictwa BIS, który mam ogromną przyjemność objąć swoim patronatem.

Pierwszy tom, zatytułowany „Dobranocki. Na łące”  już wcześniej gościł na moim blogu, dlatego z dużą ciekawością sięgnęłam po kolejną część. Tym razem wybieramy się do lasu, gdzie czekają na nas młode zwierzęta, ich codzienne przygody, małe troski, wielkie odkrycia i oczywiście… mnóstwo powodów, by przed snem wtulić się w rodzica i powiedzieć: „Jeszcze tylko jedna bajka!”.

Historie są ciepłe i pogodne, ale nie są jedynie uroczymi opowiastkami. Każda z nich niesie ze sobą coś więcej. Dziecko poznaje leśną przyrodę, zwyczaje zwierząt, zmieniające się pory roku, a przy okazji uczy się rzeczy bardzo ważnych w codziennym życiu.

TUTAJ zajrzycie do pierwszego tomu, o łące 🙂 Każdą książkę można czytać niezależnie.

koszyk

Mała wiewióreczka chce przygotować dla mamy urodzinowy prezent. Znajduje pięknego, dużego żołędzia i postanawia go przechować aż do tego wyjątkowego dnia. Kiedy jednak przychodzi czas wręczenia prezentu, okazuje się, że żołądź pękł i wypuścił korzonek. Wiewióreczka jest przekonana, że wszystko poszło nie tak, a mama pokazuje jej, że czasami coś, co wydaje nam się zepsute, jest tak naprawdę początkiem czegoś pięknego. Z tego małego żołędzia może przecież wyrosnąć wielki dąb.

Właśnie takie momenty lubię w książkach dla dzieci najbardziej. Nie ma tutaj moralizowania. Jest za to prosta sytuacja, rozmowa mamy z córką i bardzo mądre przesłanie, które dziecko może zrozumieć na swój sposób, bo przecież nie zawsze prezent musi być czymś, co można zapakować w papier i przewiązać kokardką. Czasami najpiękniejszym prezentem jest coś, co dopiero zaczyna rosnąć.

W kolejnej historii młody wilczek w pogoni za motylkiem oddala się od domu. Początkowo jest to dla niego wspaniała przygoda – kolorowa łąka, kwiaty, motyle, chłodny strumyk i nowe spotkanie z rzęsorkiem. Ale kiedy zapada zmrok, pojawia się strach.Wilczek zgubił drogę. Tutaj również pojawia się piękna lekcja. Z pomocą przychodzi mu lelek, a sam wilczek przypomina sobie, że przecież ma dobry węch i może odnaleźć własne ślady. To opowieść o ciekawości świata, ale również o konsekwencjach nieposłuszeństwa. O tym, że czasami możemy się zgubić, ale nie oznacza to, że jesteśmy bezradni i że pomoc może przyjść z najmniej oczekiwanej strony.

Bardzo podobała mi się również historia o małym lisie, który uznał, że jest już wystarczająco duży, by znaleźć własne miejsce i zbudować swoją norę. Wyrusza więc na poszukiwania. Jedno miejsce nie nadaje się przez mrówki. Inne przez spadające kasztany. Kolejne okazuje się niezbyt dobrym wyborem ze względu na hałas dzięcioła. I choć dla dorosłego to może być po prostu zabawna leśna przygoda, dla dziecka jest w tym coś bardzo ważnego – można próbować, sprawdzać, zmieniać zdanie i szukać swojego miejsca. A kiedy po całym dniu przygód lisek wraca do mamy, jest już tak zmęczony, że zasypia niemal natychmiast.

I znów wracamy do tego, co w „Dobranockach” najpiękniejsze, do poczucia bezpieczeństwa. Te historie mogą zabierać dzieci w świat lasu, pozwalać im przeżywać przygody i odkrywać nowe rzeczy, ale ich bohaterowie zawsze mają swoje bezpieczne miejsce. Mają mamę, dom i mają do kogo wrócić.

Książka jest też małą lekcją przyrody. Dzieci poznają leśne zwierzęta, ich zachowania i środowisko, w którym żyją. Dowiadują się między innymi, czym jest kiełkowanie żołędzia, poznają leśne tropy, zwyczaje zwierząt czy odgłosy, które można usłyszeć w lesie. A wszystko to zostało podane w formie historii, więc wiedza nie jest tutaj suchą porcją informacji. Dziecko poznaje świat przy okazji przeżywania przygody.

Bardzo podobają mi się również pojawiające się w opowiadaniach dźwięki: „kap, kap, kap”, „pac, pac, pac”, „chrup, chrup, chrup”, „stuk, stuk, stuk”… – to sprawia, że książkę świetnie czyta się na głos. Można zmieniać głos bohaterów, naśladować odgłosy lasu i sprawić, że wspólne czytanie staje się jeszcze większą frajdą. A właśnie wspólne czytanie jest tutaj dla mnie jednym z najważniejszych słów.

„Dobranocki. W lesie” zostały stworzone po to, żeby się przy nich zatrzymać, żeby wieczorem odłożyć na chwilę wszystko inne, żeby usiąść obok dziecka, otworzyć książkę i razem przenieść się do lasu, spotkać wiewióreczkę, wilczka, liska czy borsuka, przeżyć z nimi małą przygodę, dowiedzieć się czegoś nowego, a potem zamknąć książkę, przytulić dziecko i spokojnie zasnąć.

Książka przeznaczona jest dla dzieci w wieku 3–8 lat, więc może towarzyszyć maluchom przez kilka ważnych etapów rozwoju. Młodsze dzieci będą przede wszystkim słuchały historii i oglądały ilustracje, starsze mogą już bardziej świadomie odkrywać przyrodnicze ciekawostki i rozmawiać o zachowaniu bohaterów.

A żeby wspólnego czasu było jeszcze więcej, wydawnictwo przygotowało również kolorowankę do pobrania, dzięki której można po lekturze zostać jeszcze chwilę w świecie leśnych bohaterów i wspólnie pokolorować kolejne strony.

Polecam całym sercem. To opowieści o przyrodzie, ale również o odwadze, samodzielności, ciekawości świata, popełnianiu błędów, pomaganiu innym i przede wszystkim, o miłości, która daje dziecku bezpieczną bazę do odkrywania świata.

Już nie mogę doczekać się kolejnego tomu w serii! Wspaniały, wartościowy cykl książek. Z dumą im patronuję.

„Dobranocki. W lesie”

Tekst: Patrycja Murasicka

Ilustracje: Katarzyna Zielińska

Oprawa: twarda

Ilość stron: 40

Dla dzieci: 3+

ISBN: 978-83-7551-853-5

Wydawnictwo BIS