„Dżinsy na parapecie. O równości dla dzieci” – Wydawnictwo AGORA DLA DZIECI

Pamiętacie wspaniałą książkę – „Bibuła w tapczanie. O Solidarności dla dzieci”? TUTAJ pisałam o niej więcej!

Dziś mam przyjemność pokazać Wam kolejną pozycję – „Dżinsy na parapecie. O równości dla dzieci”, będącą drugą częścią serii powstałej we współpracy z Europejskim Centrum Solidarności. Kolażowe ilustracje Joanny Rusinek, wzbogacone autentycznymi fotografiami i dokumentami z epoki, sprawiają, że historia przełomu 1989 roku staje się bliższa także najmłodszym czytelnikom.

koszyk

Wyobrażacie sobie świat pełen kolejek do sklepów, których półki świecą pustkami? Świat bez słodyczy dostępnych na wyciągnięcie ręki i wyrobów czekoladopodobnych, którym – jak sama nazwa wskazuje – daleko do prawdziwej czekolady? Świat bez powszechnie używanych telefonów komórkowych, w którym dzieci po szkole nie siadały przed ekranami komputerów, lecz zwisały z trzepaków na podwórkach? Świat, w którym rodzice szepczą między sobą nerwowo, a do dziecięcych uszu wciąż dociera jedno słowo – „Solidarność”?

Brzmi bardzo odlegle, prawda? A jednak mówimy o czasach sprzed niespełna czterdziestu lat! Dla wielu współczesnych dzieci końcówka lat osiemdziesiątych może wydawać się niemal zamierzchłą przeszłością. Tymczasem wystarczy zapytać rodziców czy dziadków, by odkryć, że historia, o której opowiada Sylwia Chutnik w książce „Dżinsy na parapecie. O równości dla dzieci”, wcale nie jest tak odległa, jak mogłoby się wydawać. Jestem pewna, że wielu czytelników naszego bloga bez trudu odnajdzie w swojej pamięci wspomnienia z tamtych czasów.

Mała Sylwia porównuje Polskę do domu w remoncie. I trudno o trafniejsze określenie. Końcówka lat osiemdziesiątych to przecież dla naszego kraju czas wielkich przemian, niepewności, ale również ogromnej nadziei. Wiele rzeczy zaczyna się zmieniać: dorośli z coraz większym ożywieniem rozprawiają o polityce, telewizja nie szczędzi miejsca tematowi Okrągłego Stołu, a na ulicach i przed szkołami coraz częściej można zobaczyć symbole „Solidarności”. Zbliżają się wybory czerwcowe 1989 roku, które dla wielu Polaków stają się początkiem nowego rozdziału.

Sylwia mieszka z mamą i tatą (jeśli ten akurat nie przebywa w pracy za granicą) w wielkim, szarym bloku na warszawskim Żoliborzu. Jej codzienność wypełniają jednak przede wszystkim sprawy typowe dla dziecięcego świata. Nieustanne marzenia o lalce Barbie, zabawy na podwórku, malowanie kredą po asfalcie czy zwyczajne dziecięce problemy. W jej mieszkaniu jest mała kuchnia bez okna, ikoniczna meblościanka i… karaluchy, których Sylwia zdecydowanie nie darzy sympatią. Trudno jej się dziwić – chyba niewiele dzieci uznałoby te owady za wymarzonych współlokatorów! Polityka początkowo znajduje się gdzieś na obrzeżach jej zainteresowań i w końcu nic specjalnego, przecież jest dzieckiem. Nie sposób jednak całkowicie uciec od tego, co dzieje się wokół. Słowo „Solidarność” pojawia się na znaczkach. Na ulotkach porozrzucanych po ulicach. Na plakacie pod jej szkołą. Pojawia się również charakterystyczny kowboj, związany z kampanią przed wyborami czerwcowymi. Dziecko obserwuje te wszystkie wydarzenia, nie zawsze jeszcze rozumiejąc ich znaczenie.

A w czerwcu tego roku miało się wiele zmienić! Po raz pierwszy od wielu lat Polacy mogli wybrać swoich przedstawicieli w bardziej niezależny sposób. Wiele osób miało wtedy nadzieję na zmiany. Ludzie marzyli, by w kraju była równość i wolność – nie tylko w wyrażaniu poglądów, ale również w życiu na co dzień, by stało się ono łatwiejsze. Te wybory były początkiem drogi Polski do demokracji. Nadzieja unosiła się w powietrzu!

„Dżinsy na parapecie” to jednak nie tylko opowieść o przemianach zachodzących w Polsce. To przede wszystkim książka o równości. Sylwia nie tylko śledzi nastroje społeczne panujące wówczas w kraju, ale i odbiera cenną lekcję na jej temat. O tym, że nie oznacza ona tego, że wszyscy muszą być tacy sami. Chodzi o coś znacznie ważniejszego: o równe prawa, szacunek i dostrzeganie drugiego człowieka. Doskonale widziała różnice, jakie dzieliły społeczeństwo. Wiedziała również, że ci, którzy o tę równość dzielnie walczyli, ponosili ciężkie konsekwencje. Jak ksiądz Jerzy Popiełuszko, zabity w okrutny sposób przez rządzących w kraju i który stał się dla wielu symbolem walki o wolność i równość. Albo Jacek Kuroń, który nigdy nie przeszedł obojętnie wobec najmniejszej prośby, a przez władze był internowany. Szczególnie ważną postacią staje się ten drugi, będący sąsiadem małej Sylwii. To właśnie dzięki niemu dziewczynka otrzymuje niezwykle ważną lekcję – że pomoc drugiemu człowiekowi, zainteresowanie jego problemami i zwykła ludzka życzliwość również są częścią budowania lepszego świata.

Autorka nie próbuje przemawiać do młodego czytelnika skomplikowanym, podręcznikowym językiem. Zamiast tego pokazuje historię poprzez codzienność dziecka. Dzięki temu zagadnienia związane z końcówką PRL-u, „Solidarnością”, wyborami czerwcowymi, żelazną kurtyną, handlem walizkowym czy obradami Okrągłego Stołu i szczególnym bohaterem tamtych czasów, Jackiem Kuroniem, stają się czymś przystępnym do zrozumienia, pomimo dość abstrakcyjnej formy. Dla współczesnych dzieci może być zaskakujące, że jeszcze stosunkowo niedawno w sklepach brakowało podstawowych produktów, telefon komórkowy był czymś zupełnie nieobecnym w codzienności, a zdobycie wymarzonych rzeczy często wymagało ogromnej cierpliwości. Ta książka może więc stać się świetnym pretekstem do rozmowy międzypokoleniowej. Do zadania rodzicom i dziadkom kilku pytań: jak wyglądało ich dzieciństwo? Co pamiętają z tamtych czasów? Czy również stali w kolejkach? Jak wyglądało ich podwórko? I co właściwie oznaczała dla nich „Solidarność”?

Książka powstała we współpracy z Europejskim Centrum Solidarności. Za ilustracje odpowiada Joanna Rusinek. Kolażowe ilustracje świetnie współgrają z autentycznymi fotografiami i materiałami z epoki. Trudno nie docenić jej kreski z grafikami z ówczesnych lat.

Rok temu mieliśmy przyjemność gościć na naszym blogu pierwszy tom serii – „Bibuła w tapczanie. O solidarności dla dzieci” Michała Rusinka. Już wtedy zwróciliśmy uwagę na to, jak potrzebne są książki, które przybliżają najmłodszym ważne wydarzenia z historii Polski w sposób dostosowany do ich wieku. „Dżinsy na parapecie” świetnie wpisują się w tę ideę, kontynuując opowieść o tamtych czasach, jednocześnie rozwijając ją o temat równości, szacunku i odpowiedzialności za drugiego człowieka. To książka, która przypomina, że historia nie składa się wyłącznie z dat, nazwisk i wielkich wydarzeń. Tworzą ją również zwyczajni ludzie, ich codzienność, marzenia, lęki i nadzieje. A wartości, o których opowiada Sylwia Chutnik, pozostają ważne niezależnie od tego, ile lat minęło od wydarzeń przedstawionych w książce. 

„Dżinsy na parapecie. O równości dla dzieci” to cenna i potrzebna lektura, która może stać się początkiem wielu ważnych rozmów – zarówno o historii naszego kraju, jak i o tym, jak chcemy traktować siebie nawzajem. Warto po nią sięgnąć i wspólnie z młodymi czytelnikami odkrywać świat, który choć wydaje się odległy, wcale taki nie jest.

Gorąco polecamy!

„Dżinsy na parapecie. O równości dla dzieci”

Tekst: Sylwia Chutnik

Ilustracje: Joanna Rusinek

Oprawa: twarda

Ilość stron: 96

Dla dzieci: 6+

ISBN: 9788383805382

Wydawnictwo AGORA DLA DZIECI