SERIA Lili mała czarodziejka – „Akcja ratunkowa” i „Magia północy” – Wydawnictwo WILGA
Małej czarodziejki Lili na naszym blogu jeszcze nie gościliśmy, dlatego najwyższa pora nadrobić tę zaległość! Lili znana jest jako mała czarodziejka, która może dać swoim czytelnikom bardzo cenną lekcję o zwierzętach, przyrodzie i szacunku, jakim powinniśmy ją otaczać.
Wspólnie ze swoją babcią Dobroziółką mieszka w skromnej chatce i sprawuje pieczę nad lasem i jego mieszkańcami. W końcu pełni dumną rolę strażniczki lasu! Lili od dzieciństwa kochała przyrodę. Zwierzęta doskonale to wyczuwały, dlatego chętnie się do niej zbliżały i szukały jej towarzystwa. Jak mawiała babcia dziewczynki, Dobroziółka: „Zaufanie zwierząt to skarb, który nie każdemu dane jest poznać”. I choć Lili zna się na magii, posiada własną miotłę i potrafi rzucać czarodziejskie zaklęcia, za prawdziwą magię uważa przede wszystkim swoją zdolność porozumiewania się ze zwierzętami.
Za różdżkę służy jej ołówek, ponieważ dziewczynka kocha rysować. Nigdzie nie rusza się również bez swojej najlepszej przyjaciółki Groszki, która słynie z psotności i wyjątkowej smykałki do jedzenia. Kiedy jednak trzeba, potrafi być naprawdę pomocna i odpowiedzialna!
Skoro bohaterkę mamy już przedstawioną, przejdźmy do dwóch nowości, które ukazały się nakładem Wydawnictwa Wilga. Są to trzeci i czwarty tom serii: „Lili, mała czarodziejka. Akcja ratunkowa” oraz „Lili, mała czarodziejka. Magia Północy”.


„Lili, mała czarodziejka. Akcja ratunkowa”
Nadeszła jesień. Lili, latając po lesie na swojej miotle, może podziwiać złocące się i czerwieniejące liście, które już wkrótce będziemy obserwować również my. To właśnie podczas jednej ze swoich wypraw natrafia na plakat reklamujący występy cyrku w okolicy. Jako że dziewczynka od zawsze otaczała się przede wszystkim naturą i nie miała zbyt dużego kontaktu ze światem zewnętrznym, nie do końca wie, czym właściwie jest cyrk. Postać magika na plakacie szybko jednak przekonuje ją, by wybrała się na przedstawienie.
Po raz pierwszy znajdując się wśród niemagicznych ludzi, Lili nie czuje się do końca swobodnie. Jest jednak zafascynowana różnorodnością występów i umiejętnościami artystów. Nie może uwierzyć, że bez pomocy magii można spacerować po wysoko zawieszonej linie, unosić ogromne ciężary czy nawet ziać ogniem!
Na tym jednak jej fascynacja się kończy. Zapowiadany wieloma epitetami magik Markonio nie robi na dziewczynce aż takiego wrażenia, jak można by się spodziewać. W końcu Lili dorastała w świecie prawdziwej magii, więc sztuczki będące jedynie jej nieudolnym naśladownictwem nie są w stanie łatwo jej zachwycić.
Nuda szybko jednak mija, gdy magik wyciąga z kapelusza wyraźnie przestraszonego królika. Lili natychmiast zauważa, że zwierzę nie jest częścią zabawnego przedstawienia, lecz zwyczajnie się boi. Mała czarodziejka nie zamierza pozwolić na takie traktowanie niewinnego stworzenia. Postanawia więc wziąć sprawy w swoje ręce i obmyśla plan ratunkowy.
Czy uda jej się przechytrzyć Markonia i uwolnić biednego króliczka?
To bardzo cenna i potrzebna lekcja o tym, jakim szacunkiem powinniśmy darzyć zwierzęta: zarówno te dzikie, jak i udomowione. Zasługują na spokój, bezpieczeństwo oraz warunki odpowiadające ich naturalnym potrzebom.
Historia Lili zwraca również uwagę na problem wykorzystywania zwierząt w cyrkach i pokazywania ich publiczności. I choć temat ten może wydawać się poważny, został tutaj przedstawiony w sposób odpowiedni dla młodego czytelnika. W wielu krajach wykorzystywanie dzikich zwierząt w cyrkach jest zabronione, jednak nie wszędzie. W Polsce przepisy w tym zakresie nie wprowadzają całkowitego zakazu, dlatego tym bardziej warto uwrażliwiać na ten problem nasze dzieci.
Cyrk nie tylko nie pełni w tym przypadku roli edukacyjnej, lecz wręcz może działać antyedukacyjnie, pokazując widzom zwierzęta w nienaturalnych warunkach i zmuszając je do wykonywania zachowań, które nie są dla nich naturalne. Lili pokazuje, że możemy świadomie wybierać, jakie przedsięwzięcia wspieramy, a przede wszystkim – że nie powinniśmy pozostawać obojętni, gdy dzieje się krzywda.







„Lili, mała czarodziejka. Magia Północy”
Czwarty tom zabiera nas natomiast w zupełnie inne miejsce – na daleką, mroźną Północ. Ciocia Lili, zwana Tundrą, która pieczołowicie opiekuje się tą niezwykłą krainą, poważnie zachorowała. Męczy ją magiczna gorączka i pilnie potrzebuje pomocy. Lili nie raz udowodniła już, że można liczyć na jej odpowiedzialność, dlatego babcia Dobroziółka postanawia wysłać ją do cioci. Sama musi przecież w tym czasie zajmować się lasem!
Po długiej podróży Lili dociera na Północ, do magicznej krainy pełnej śniegu, chłodu i niezwykłych mieszkańców. Ciocia Tundra rzeczywiście nie czuje się najlepiej i prosi dziewczynkę, by tymczasowo przejęła jej obowiązki strażniczki krainy śniegu.
Lili z radością podejmuje się nowego zadania. Szybko przekonuje się jednak, że opieka nad tak ogromnym i wymagającym obszarem nie będzie wcale łatwa. Na jej drodze pojawiają się kolejne wyzwania, a dziewczynka musi wykazać się nie tylko magicznymi umiejętnościami, ale przede wszystkim odpowiedzialnością i troską o powierzonych jej podopiecznych.
„Magia Północy” porusza również bardzo ważny temat ochrony arktycznej przyrody. Lili poznaje problemy, z jakimi mierzą się niezwykłe zwierzęta i całe ich środowisko. Czytelnik dowiaduje się, jak działalność człowieka może zaburzać delikatną równowagę natury, od zanieczyszczeń i dymów po niszczenie naturalnych siedlisk.
Na szczęście książka nie pozostawia młodego czytelnika wyłącznie z trudnym problemem. Pokazuje również, że każdy z nas może zrobić coś dobrego dla naszej planety. Nawet pozornie niewielkie, codzienne działania mają znaczenie, jeśli wykonujemy je świadomie. Książka staje się impulsem, by zwracać uwagę na drobne, ale ważne rzeczy, takie jak właściwa segregacja śmieci. Nie wymagają one od nas wielkiego wysiłku, a mogą mieć znaczenie dla środowiska. Przede wszystkim jednak uczy szacunku do Ziemi, będącej domem nas wszystkich.








Seria o Lili jest bardzo bogato ilustrowana. Alicia Teba, będąca zarówno autorką, jak i ilustratorką książek, zadbała o to, by ich wnętrze było nie tylko pełne treści, ale również niezwykle przyjazne dla najmłodszych. Kolorowe ilustracje, z charakterystyczną, przywodzącą na myśl kreskówkową kreską, pozwalają razem z Lili przenieść się do jej świata, cyrku, a następnie wyruszyć aż na mroźną Północ, gdzie poznamy jej niezwykłych mieszkańców, między innymi niedźwiedzie polarne czy nawet wieloryba!
Warto również wspomnieć, że każdą z książek można czytać niezależnie. Na końcu każdego tomu znajdziemy jeszcze „Kajecik czarodziejki”, w którym Lili w przystępny i ilustrowany sposób opowiada więcej o problemie związanym z fabułą danej historii. To świetne uzupełnienie opowieści i dodatkowa okazja do rozmowy z dzieckiem o tym, co właśnie przeczytało.
Gorąco polecamy! To książki uczące empatii, uważności na otaczający nas świat i szczególnej troski o jego najmniejszych mieszkańców. Pokazują ważne problemy dotyczące zwierząt i przyrody, ale robią to w sposób lekki, przystępny i pełen magii. Mamy nadzieję, że Lili jeszcze niejednego nas nauczy!



