„Dziedzictwo Galileusza. Śledztwa Isaaca Turnera” – Wydawnictwo DWUKROPEK
Isaac Turner powraca z hukiem! W trzeciej części serii „Śledztwa Isaaca Turnera” młody detektyw zabiera nas tym razem do słonecznej Italii, a dokładniej do malowniczej Florencji. I trzeba przyznać, że włoskie klimaty są tutaj wyjątkowo udanym tłem dla kryminalnej zagadki.
TUTAJ przypominam Wam recenzję tomu pierwszego.
TUTAJ przypominam Wam recenzję tomu drugiego.

Słoneczne wzgórza, winnice, zabytkowe wille, pizza prosto z pieca, gelato, cannoli, chłodne piwniczki i przede wszystkim zachwycająca Florencja – miasto będące kolebką renesansu. Brzmi jak przepis na idealne wakacje, prawda? Isaac ma spędzić je u swojego dziadka Ferdinanda razem z najlepszą przyjaciółką Hattie. Basen, winogrona prosto z winorośli, piec do pizzy, zwiedzanie zamków i seanse filmowe w dawnej piwniczce na wino… Wszystko zapowiada się wręcz bajkowo. Tym bardziej że Isaac z niecierpliwością odlicza dni do zapowiadanego zaćmienia Słońca.
Wakacyjne plany jednak szybko biorą w łeb.
Dziadek Isaaca zostaje oskarżony o kradzież niezwykle cennej biżuterii. Z rezydencji wpływowego biznesmena Cosima de Luki znikają klejnoty warte ponad dwa miliony euro, a wszystkie podejrzenia skierowane są właśnie na Ferdinanda. Co gorsza, na jaw wychodzi jego kryminalna przeszłość. Dziadek skrywał przed wnukiem znacznie więcej, niż Isaac mógłby przypuszczać. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Ferdinand przyznaje, że rzeczywiście planował rabunek La Caldery, willi Cosima, w celu odzyskania cennej pamiątki po mamie wnuka.
Isaac i Hattie zostają wciągnięci w niezwykle zagmatwaną przygodę. Isaac nie wie już, czy może ufać własnemu dziadkowi. Na jaw wychodzą długo skrywane tajemnice, nieoczekiwani sojusznicy, ukryte motywy oraz kolejne elementy układanki, które trzeba połączyć, zanim będzie za późno. A czasu jest coraz mniej – wielkimi krokami zbliża się zaćmienie Słońca, które ma stać się zasłoną dla zaplanowanej akcji.
Kto naprawdę stoi za kradzieżą? Czy dziadkowi Isaaca można ufać? Co skrywa przeszłość Ferdinanda i jego przyjaciółki Olgi? I co tak naprawdę kryje się za murami La Caldery?
To jedna z najbardziej brawurowych przygód, o jakich przyszło nam czytać w te wakacje. Jako miłośnicy włoskich klimatów zupełnie przepadliśmy w atmosferze Florencji, choć oczywiście to kryminalna zagadka skradła tutaj główną rolę. Wielowątkowa, pełna zwrotów akcji i z naprawdę zaskakującym finałem. Mimo sporej objętości „Dziedzictwo Galileusza” czyta się bardzo szybko. Język jest lekki i przystępny, a konstrukcja rozdziałów dodatkowo sprawia, że kolejne strony właściwie same się przewracają. Gdy już raz zaczniemy lekturę, naprawdę trudno się od niej oderwać. Krótkie, dynamiczne rozdziały aż proszą się o zasadę „jeszcze tylko jeden” – a potem nagle, ups, okazuje się, że minęło kilka godzin.
Mimo młodzieżowego charakteru książki sama zagadka zdecydowanie nie jest banalna. Fabuła została rozbudowana, akcja pełna jest niespodzianek, a rozwiązanie naprawdę zaskakuje. Brakuje tu infantylności czy przewidywalności. Ponownie możemy zaobserwować niezwykły spryt i dedukcyjne zdolności Isaaca, który niejednokrotnie udowadnia, że zdecydowanie ma smykałkę do prowadzenia śledztw.
Na uwagę zasługuje także sposób, w jaki Sam Sedgman przemyca do historii ciekawostki. Kryminalna intryga przeplata się z informacjami związanymi z Włochami, Florencją, nauką i oczywiście tytułowym Galileuszem. Galileusz, czyli Galileo Galilei, jeden z najwybitniejszych uczonych swojej epoki – astronom, astrolog, matematyk, fizyk doświadczalny, inżynier-wynalazca, a nawet filozof – okazuje się bardzo ciekawym patronem tej historii. Szczególnie w związku z zaćmieniem Słońca, które, podobnie jak nasi bohaterowie, mieliśmy przyjemność obserwować w sierpniu tego roku!
„Dziedzictwo Galileusza” zdecydowanie polecamy miłośnikom kryminałów, zagadek i wartkiej młodzieżowej przygody. Znajomość poprzednich tomów nie jest konieczna, choć po lekturze tej części z pewnością nabierzecie ochoty, żeby sięgnąć również po wcześniejsze śledztwa Isaaca.
Gorąco polecamy! My bawiliśmy się świetnie i już teraz zacieramy ręce na kolejne tomiszcza. Mamy nadzieję, że Sam Sedgman nie każe nam czekać zbyt długo!












„Dziedzictwo Galileusza. Śledztwa Isaaca Turnera” TOM 3
Autor: Sam Sedgman
Ilustracje: David Dean
Przekład: Anna Kłosiewicz
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 416
ISBN: 9788384130117
Wydawnictwo DWUKROPEK



