„Tappi i awantura z olbrzymem” Marcin Mortka, Wydawnictwo Zielona Sowa

Poznajcie Tappiego – uroczego i zupełnie niegroźnego wikinga. Choć zaraz, zaraz… Może Wy już go dobrze znacie z poprzednich tytułów o przygodach tego rudobrodego, przemiłego i pomocnego wszystkim, mieszkańca Szepczącego Lasu?

„Tappi i awantura z olbrzymem” to książka dużego formatu, w twardej oprawie, której autorem jest Marcin Mortka, zaś zilustrowała ją przecudownie Marta Kurczewska. Pozycja ta nie ma wiele tekstu, gdyż na 32 stronach przeważają piękne kolorowe obrazy idealnie odzwierciedlające treść historii. Opowieść skierowana jest dla dzieci od 4 lat, choć mój trzyletni Staś zasłuchuje się w niej z ciekawością i gdy czytam Tappiego ze starszakami to zawsze dołącza pierwszy z hasłem: „Czekajcie na mnie” 🙂 Tak więc wiking zyskał w naszym domu wielkie grono fanów!

Szepczący Las jest wyjątkowym miejscem. Zamieszkuje go oczywiście nasz główny tytułowy bohater, ale spotkamy tu również niedźwiedzia, wiewiórkę, bobra, kruka i olbrzyma! – Kudłaczka. Akcja rozgrywa się latem, podczas którego całym borem zatrząsnęło od niesamowicie donośnego głosu!  Otóż las nawiedził olbrzym, którego planem było rządzenie tym miejscem i jego mieszkańcami. Od razu wydał aż sześć postulatów do wykonania, wśród których wiele dotyczyło jego ogromnego apetytu, bo w końcu sam był ogromny, więc i jego żołądek wiele wymagał. Zaniepokojeni zwierzęcy mieszkańcy lasu pognali do Tappiego, z nadzieją na rozwikłanie tego problemu. Problemu – gdyż groziła im utrata wszystkich swoich zapasów żywieniowych. Oburzony wiking postanowił przemówić „intruzowi” do rozumu i z miejsca do niego ruszył. Jednak dotarcie do olbrzyma było  nie lada wyzwaniem, gdyż jego pokaźne rozmiary wymagały od Tappiego wspinaczki aż na wierzchołek najwyższego drzewa… Gościowi nie spodobał się hałaśliwy długobrody mieszkaniec Szepczącego Lasu i wystrzelił nim jak z katapulty. Musicie to zobaczyć na własne oczy! Droga „lotu” i miękkiego lądowania to ulubiona scena moich małych czytelników. Ja też lubię tę pełną emocji trasę, którą Tappi zakończył wprost u stóp…Kudłaczka. Olbrzym uradowany myślą że wiking zamierza zacerować mu skarpetkę nawet nie wie co go czeka! Rozzłoszczony i zazwyczaj spokojny Tappi nie wytrzymuje i zadaje ból tej wielkiej postaci. Jednak szybko zdaje sobie sprawę, że nie czuje się z tym dobrze i postanawia naprawić swój błąd. W jaki sposób to nastąpi i czy w ogóle w lesie może znaleźć się miejsce dla olbrzyma? Zapraszam do lektury, a sami się przekonacie.

 

 

 

 

 

 

 

Piękna, malownicza, ciepła opowieść, która niesie bardzo ważny i wartościowy przekaz. Pokazuje najmłodszym, że mimo tego, iż czasami emocje biorą górę i prowadzą do złych, raniących innych zachowań to zawsze znajdzie się sposób na złagodzenie problemu. Zawsze słowo PRZEPRASZAM będzie idealnym początkiem do naprawy błędu, a do tego rozmowa i wspólne działania zaowocują z pewnością obopólnymi korzyściami. Marcin Mortka w jasny, prosty i zrozumiały dla dzieci sposób objaśnia zagadnienie, z jakim najmłodsi spotykają się na co dzień. Z każdej „awantury” można wyjść pojednanym, a dialog zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Książka do czytania, oglądania i podejmowania z dziećmi rozmów na wiele ważnych tematów.

Polecamy serdecznie!

 

 

 

8 thoughts on “„Tappi i awantura z olbrzymem” Marcin Mortka, Wydawnictwo Zielona Sowa

  • 4 maja 2017 at 07:17
    Permalink

    Nigdy nie czytaliśmy książek z tej serii, ale te ilustracje tak kuszą…:)

    Reply
    • 4 maja 2017 at 07:32
      Permalink

      Bardzo ciekawa seria. W jednym z tytułów jest nawet wybór jak rozegra się historia głównego bohatera. Z pewnością Wam się spodobają historie uroczego wikinga. Polecamy!

      Reply
    • 5 maja 2017 at 06:59
      Permalink

      Jest przepięknie zilustrowana i ma bardzo wartościową treść, także polecamy!

      Reply
  • 5 maja 2017 at 07:31
    Permalink

    Bardzo lubimy Tappiego, przeczytałyśmy z córką wiele tytułów o nim 🙂
    PS fenomenalny pomysł na zdjęcia!!!

    Reply
    • 5 maja 2017 at 07:38
      Permalink

      My także uwielbiamy Tappiego, dlatego z chęcią zabraliśmy się za najnowszą lekturę. Dziękuję za miłe słowa!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *