Seria 6 książek o kocie Cukierku – Waldemar Cichoń – Wydawnictwo Dreams

Dzisiaj prawdziwa gratka dla wszystkich kociarzy i miłośników ciekawych przygód. Seria, w skład której wchodzi sześć tytułów o zwariowanym kocie imieniem Cukierek. Książki autorstwa Waldemara Cichonia, z pięknymi kolorowymi ilustracjami Dariusza Wanata są wydane przez Wydawnictwo Dreams. Mają twarde oprawy, wytłaczane okładki i zawierają po ok. 70 stron kredowego papieru. Każdy tytuł podzielony jest na kilka rozdziałów, a czcionka jest dość spora, przez co dzieci rozpoczynające samodzielne czytanie z chęcią po nie sięgną. Moja dziewięcioletnia córka „pochłonęła” Cukierka błyskawicznie i powracamy do niego często podczas wspólnej lektury.

 

 

W skład serii wchodzą następujące tytuły, wydane kolejno:

  1. Cukierku, ty łobuzie!
  2. Nie martw się, Cukierku!
  3. Popraw się, Cukierku!
  4. Jak się masz, Cukierku?
  5. Gdzie jesteś, Cukierku?
  6. Dziękuję Ci, Cukierku!

 

 

Oj, niech Was nie zmyli imię głównego bohatera – kota Cukierka. Choć brzmi on słodko to jest ogromnym rozrabiaką. Pierwszy tom rozpoczyna się wizytą Marcelka i jego rodziców u pewnej gospodyni w celu wybrania małego, słodkiego kociaka, który miał stać się nowym członkiem rodziny. Któż miał wiedzieć, że traf padnie akurat na takiego psotnika. Cukierek, czasem zwany także Cukrem, lub Cukrzycą wywraca życie całej rodziny do góry nogami, no bo przecież pierwsze dni miał oswajać się w domu i nigdzie nie wychodzić, a jednak zapragnął zwiedzić okolicę i dostarczyć bliskim dużej ilości nerwów i łez. Życie małego gagatka jest bardzo urozmaicone. Zdarza mu się wycieczka do weterynarza, a nawet zostanie bohaterem literackim, bo Marcel stworzył taki oto wiersz o swoim przyjacielu:

 

„Mój kot Cukierek ma długaśne wąsy,

Lubi pełną miskę i wieczorne pląsy.

W nocy urządza wyścigi szalone,

Pogryzł rękawiczki mej mamy zielone.

Lubi wchodzić sobie do mojego łóżka,

Tam śpi najsmaczniej, gdzie miękka poduszka…”

 

W części drugiej wesoła rodzinka ulegnie powiększeniu, gdyż na świat przychodzi mały Maciek. Kociak musi zrozumieć, że od tej pory ma zakaz toczenia nocą piłek po podłodze, miauczenia pod drzwiami, czy głośnego domagania się jedzenia. Cisza tyczy się również chłopca, ale czy uda się zapanować nad tym rozbrykanym duetem? Och, „kotostrofa” goni jedną za drugą, a to zniszczony farbą samochód, a to spięcie z psem sąsiadów, a to mecz, którego tata chłopca nie mógł obejrzeć w spokoju. Część trzecia to ciągłe ucieczki kota spod nóg małego Maciusia, który już znacznie podrósł i uwielbia ciągnąć swojego futrzanego kolegę za ogon, to także wielkie wiosenne porządki, a nawet dieta Cukierka! Okazuje się, że domowy tygrysek ma kilka kilogramów nadwagi i czas je zrzucić, nowa karma nie smakuje jednak najlepiej. Będzie koci sąd i straszna, ciemna noc. Część piąta nie może być gorsza, a pręgowany łobuz z plamką na nosie tempa wcale nie zamierza zwalniać. Zdecydowanie mógłby otrzymać przydomek najbardziej niesfornego czworonoga na świecie. Pojawia się tu także Kluzo – koszatniczka, którą mama Maćka otrzymała do opieki na dwa dni. A cóż to były za dni! Nawiązać je mogę do bajki o Czerwonym Kapturku i wilku, któremu rozcięto brzuch… Domyślacie się pewnie o co chodzi – zdecydowanie nie będzie nudno. W tej części Maciuś już znacznie podrósł i rozpoczyna przygodę z przedszkolem, ale zaraz zaraz – nie sam – Cukier też tu jest! Jest także wesoły rozdział o daniach rybnych, oraz wielki dzień rodziców – rocznica ślubu, więc z tej okazji szykuje się nie lada gratka – kolacja w restauracji i teatr. Nawet nie chcecie widzieć, jak wyglądała opiekunka tej małej bandy rozbójników – pani Zenobia po tym niedługim, acz niezwykle wyczerpującym czasie z domownikami, którzy zostali  pod jej opieką. Będzie wyjazd na wieś, podczas którego tata nie będzie zachwycony widokiem kotów (tak! dwóch kotów) które to nie doczekały wypieczenia się boczku  i kotleta z karczku… Ta część nie omieszka zaskakiwać, więc nawet będzie o duchach i postrachu, panującym w okolicy, zaś najlepsze będzie pod koniec. Dwie bliźniaczki mieszkające w sąsiedztwie poproszą o możliwość wykonania pracy domowej z biologii, a mianowicie obserwację przez cały dzień zwierzaka.  Padło na Cukierka! Część szósta i ostatnia na ten czas, choć bardzo liczymy na więcej, bo dzieciaki już nie mogą doczekać się następnych przygód szalonej rodziny, to Mikołaj, gwiazdka i prezenty. Tego Mikołaja dobrze na pewno rozpoznacie. We wszystkich częściach o Cukierku występuję. Będzie koci katar, udawanie owiec, mecz hokeja, superbohaterowie, piłka nożna i zaginięcie rybek z oczka wodnego sąsiadów!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Świat widziany oczami niesfornego kota – seria, której nie da się nie lubić. Po przeczytaniu pierwszej części wiedzieliśmy już, że Cukierek zagości u nas na stałe. Zagościł i jest naszym ulubionym kompanem, bo do tych lektur powracamy bardzo często. Lekkie, pełne perypetii i humoru opowiadania zachwycą zarówno małych czytelników, jak i dorosłych. Z przyjemnością przeczytałam tę serię z dziećmi, śmialiśmy się wszyscy! Ilustracje są równie komiczne, już sam ich widok wywołuje uśmiech na twarzy. Dariusz Wanat genialne odzwierciedlił to szalone kocisko i jego otoczenie. Polecamy! Myślę że seria sprawdzi się świetnie dla dzieci od 5 lat, a górnej granicy zdecydowanie nie ma. Pięknie i elegancko wydane tytuły mogą być świetnym pomysłem na prezent. Zapewne będą strzałem w dziesiątkę.

 

 

 

 

10 thoughts on “Seria 6 książek o kocie Cukierku – Waldemar Cichoń – Wydawnictwo Dreams

    • 22 lutego 2017 at 19:39
      Permalink

      Polecamy! Cukierek zachwyci, rozśmieszy i wywoła uśmiech na buzi u każdego czytelnika.

      Reply
  • 26 lutego 2017 at 07:36
    Permalink

    Nie znaliśmy, ale już zapisane, będziemy szukać w bibliotece 🙂

    Reply
    • 26 lutego 2017 at 12:48
      Permalink

      Polecamy 🙂 Już nie pamiętam ile razy przeczytaliśmy tę prześmieszną serię.

      Reply
  • 28 lutego 2017 at 07:37
    Permalink

    Na pewno poszukam tej książki w księgarni dla mojego młodszego brata 🙂

    Reply
  • 28 lutego 2017 at 07:44
    Permalink

    Moja córka ma dopiero 3,5 ale dodaje te serie do schowka w księgarni, żeby mi nie umknęło, dzięki 🙂

    Reply
    • 28 lutego 2017 at 08:38
      Permalink

      Jeszcze chwilka i możecie zacząć czytać 🙂 Świetna zabawa dla mamy i dziecka gwarantowana 😉

      Reply
  • 4 marca 2017 at 07:50
    Permalink

    Przyznam, że o tej książce nie słyszałam. Jedyny kot jakiego kojarzę z książek dla dzieci to Filonek Bezogonek 😀

    Reply
    • 4 marca 2017 at 08:42
      Permalink

      Filonga Bezogonka także dobrze znamy i lubimy 🙂 Świetna książka!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *