„Peter i Lena. Dwa opowiadania” Astrid Lindgren

Jak to dobrze wybrać się czasami na targi książki dziecięcej i znaleźć na nich prawdziwe perełki. Dziś słów kilka o jednej z nich, którą wypatrzyła moja córka, a której autorką jest nasza ukochana szwedzka pisarka.

„Peter i Lena. Dwa opowiadania”

 

Autorka: Astrid Lindgren

Ilustratorka: Ilon Wikland

Wydawnictwo: Zakamarki

ilość stron: 64

wiek: od 3 lat

Nie mogło w naszej biblioteczce zabraknąć tej pozycji. Już pierwszy rzut okiem na książkę spowodował ochy i achy, a zagłębienie się w jej wnętrzu tylko potwierdzało nasze zachwyty. Twarda oprawa z płóciennym grzbietem i grubszy, matowy papier daje pewność solidności książki, która przetrwa wielokrotny kontakt z rączkami małego czytelnika. Przeczytaliśmy ją już w drodze do domu po targach w Poznaniu, a ostatnio dzieci zabrały ją także z przyjemnością na nasz weekendowy wyjazd nad wodę i czytaliśmy w plenerze.

W tej przepięknie i bogato zilustrowanej książce znajdziecie dwa opowiadania:

„Ja też chcę mieć rodzeństwo”

„Ja też chcę chodzić do szkoły”

Każde z nich liczy po około 30 stron i napisane jest dużą, wyraźną czcionką. Czyta się je jednym tchem. Po lekturze zostaje wrażenie niedosytu – chciałoby się dużo więcej! Pozycję rozpoczyna opowiadanie o Peterze, chłopcu który nie tak dawno był małym bobaskiem, którym troskliwie opiekowała się mama, a dziś sam oczekuje rodzeństwa. Gdy mama powróciła pewnego dnia z małą, płaczącą siostrzyczką na rękach chłopiec był zachwycony, jednak z czasem ogarnęło go przekonanie, że wcale nie kocha Leny. Peter uważał, że skoro rodzice tak troskliwie opiekują się szkrabem to z pewnością jego kochają mniej… Obmyślał plan wymiany siostry na trzykołowy rowerek, lub sprzedaży, choć „chyba nikt jej nie zechce” myślał. Zdarzyło mu się nawet uderzyć malutką, bezbronną Lenkę. Peter ze złości stał się strasznym psotnikiem i zaczął demonstracyjnie okazywać swą niechęć do siostrzyczki. I kiedy pewnego razu chłopcu było tak bardzo źle, gdy siedział w kąciku zalany łzami podeszła ukochana mama, która przytulając go mocno odnalazła proste i szybkie rozwiązanie, które raz na zawsze sprawiło że Peter zmienił swoje podejście do bycia starszym bratem. Czas płynął, dzieci podrosły i doczekały się rodzeństwa…

W drugim opowiadaniu Peter ma już siedem lat i jest uczniem, Lena zaś jest rezolutną pięciolatką, która nie może doczekać się kiedy pójdzie do szkoły. Dziewczynka często bawi się w to, że ma panią, ale najbardziej marzy o zobaczeniu prawdziwej szkoły, klasy, nauczycieli. Pewnego dnia podczas śniadania chłopiec oznajmia siostrze że zabierze ją ze sobą. Przemierzają wspólnie ruchliwą ulicę, aż w końcu docierają do celu. Dziewczynka obserwuje bawiące się przed szkołą dzieci, które na dźwięk dzwonka tłoczą się do jej wnętrza. Peter wyjaśnia pani że przyszedł dziś z siostrą, która bardzo chce wiedzieć jak wygląda dzień w szkole. Nauczycielka miło wita dziewczynkę i oferuje jej miejsce w ławce. Od tego momentu zaczyna się przygoda Lenki z niezwykle ciekawym stolikiem, który ma podnoszony pulpit, lekcją matematyki, zabawami na świeżym powietrzu, wiedzą o środowisku, oraz czytaniem, które bardzo inspiruje dziewczynkę do sięgnięcia po książki…

Piękne, proste, ukazujące codzienność zwykłych ludzi opowiadania doskonale sprawdzą się do wspólnego czytania już z najmłodszymi dziećmi. Czytelnicy z łatwością utożsamią się z głównymi bohaterami, dzięki czemu łatwiej  zrozumieją problemy otaczającego ich świata. Astrid Lindgren w mistrzowski sposób ukazuje codzienne losy rodzeństwa, nie ukrywa trudnych tematów, nie lukruje życia. Pokazuje go takim jakim jest – prawdziwym. Mądra, pięknie zilustrowana książka, którą warto posiadać w swojej biblioteczki.

 

 

2 thoughts on “„Peter i Lena. Dwa opowiadania” Astrid Lindgren

  • 6 kwietnia 2017 at 06:03
    Permalink

    Średnio przepadamy za szwedzką literaturą, kilka razy się zraziłyśmy, ale może ta by nam się spodobała 🙂

    Reply
    • 6 kwietnia 2017 at 07:02
      Permalink

      Nas Astrid Lindgren nigdy nie zawiodła. „Dzieci z Bullerbyn” czy „Pippi Pończoszankę” znamy prawie na pamięć. Jestem pewna że na tym tytule z pewnością się nie zawiedziecie!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *