„Mieczysław na czwartym piętrze” Alicja Sularz

Jest mieszkanką Warszawy, mamą czwórki dzieci, zabieganą i zapracowaną jak większość mam na „wariackich papierach” a do tego jeszcze napisała książkę! Cudowną książkę dla dzieci pt. „Mieczysław na czwartym piętrze”. Alicja Sularz – jak sama mówi o sobie – ma twórcze ADHD i nie potrafi siedzieć bezczynnie 🙂 Na co dzień oprócz wychowywania gromadki dzieci zajmuje się także pięknymi pasjami, jest sutaszystką i tworzy cudowne biżuterie. Och, te kolczyki, opaski, cuda na drutach, magnesy, przypinki, metryczki, a także świetne grafiki. Zresztą zajrzyjcie sami 🙂    http://www.allisu.pl    Ja nie mogę się im oprzeć!

Ale wróćmy do książki, bo to o niej dziś ma być mowa. Jest taka niezwykła, bo znajdziemy w niej pluszowego misia,  który pewnego wieczoru zjawił się w pokoju u pięcioletniego Mikołaja, a z drugiej strony opowiada perypetie zwyczajnej rodziny jakich przecież jest dużo. Choć… niewiele z nich ma szansę mieszkać pod dachem z misiem który potrafi mówić! Autorka opisuje swoje codzienne życie, nawet postaci w niej występujące noszą identyczne imiona jak te w rodzinie Alicji. Dzięki temu czyta się tę opowieść tak przyjemnie, tak realnie, tak z przekonaniem że poznajemy w niej samą autorkę i jej dużą familię.

 

 

Książka jest w miękkiej oprawie, ma 108 stron podzielonych na 22 rozdziały i piękne, kolorowe ilustracje które również są autorstwa Alicji Sularz – czyli sama tę książkę napisała, zilustrowała, a także wydała. Jednym słowem – mama ma moc! Zapewne dzięki codziennemu zastrzykowi z „adrenaliny” w postaci swych pociech 😉

Opowieść rozpoczyna historia pojawienia się Mieczysława wieczorową porą w pokoju Mikołaja. Miś nie miał pojęcia skąd się tam znalazł, nie wiedział także gdzie jest jego dom. Pamiętał jedynie że wcześniej należał do jednej dziewczynki, ale ona nie lubiła swych zabawek. Nie dbała o nie, nie szanowała ich, a nawet je niszczyła. Oberwało się także Mieciowi, któremu próbowała wyrwać łapkę. Na szczęście z pomocą mamy nasz główny bohater zostanie szybko uleczony. Podobnie jak w przedszkolu mojego synka, tak i u Mikołaja można w piątki przynosić zabawki, więc Miecio powędrował na drugi dzień z chłopcem w to pełne gwaru miejsce. Przekonajcie się sami jakie ono wrażenie wywarło na misiu. Następnie pięciolatek zapoznaje swojego nowego kompana z licznymi siostrami, gdyż jest ich aż trzy: niespełna dwuletnia Natalka i bliźniaczki Lila i Pola, różniące się jedynie tym że jedna posiada pieprzyk na plecach, a u drugiej go brak. Pluszak z miejsca stał się ulubieńcem rodziny, otrzymał własne łóżeczko na półce z książkami i oswajał się z innymi zabawkami. Codziennie przeżywał pełne emocji dni, zabawy na śniegu, budowanie mebli z klocków, urodziny, czy występy przedszkolne z okazji Dnia Babci i Dziadka. Co rusz coś zadziwiało Mieczysława, czy to podwójny wózek, o którym myślał, że został sklejony z dwóch, czy przypadkowa sobotnia „kąpiel” w pralce, czy przejażdżka autobusem w duuuużym miejskim korku. Ależ to się dzieje w takiej rodzinie, nie ma chwili spokoju. Dzieci bardzo utożsamiają się z tymi występującymi w książce, bo ich życie wygląda bardzo podobnie. Jest rozdział o wróżce Zębuszce, a nawet możecie zobaczyć jak ona wygląda i co zrobić gdy ząbek zaginie i trzeba się posiłkować zastępczym. Jest opowieść o tajemniczym znalezisku i zagadce detektywistycznej. To moi mali czytelnicy lubią najbardziej. Ha! uśmiejecie się jak zobaczycie Mieczysława płynącego na basenie w klapku i będziecie go podziwiać za odwagę podczas badania u lekarza. Natomiast pod koniec odkryjecie tajemnicę dziwnego znaleziska i zobaczycie piękny morał płynący z kart tej opowieści:

 

„Pamiętajcie dzieci, żeby zawsze czynić dobro, bo nigdy nie wiecie, kiedy to zmieni wasze życie”

Piękna, wesoła, wzruszająca i ciepła bajka dla całej rodziny! Nas zauroczyła do tego stopnia, ze przeczytaliśmy ją w dwa wieczory. Czaruje tym, że tak wiele emocji i ważnych przesłań niesie, że pomaga dzieciom stawiać czoła w codziennych trudach i obawach. Jest lekiem na wiele problemów dlatego będziecie do niej wracać często. Pod koniec zawiera także zagadkę, w której należy odnaleźć pięć różnić. Do każdego egzemplarza autorka dołącza także cudowną zakładkę z Mieczysławem i naklejkę. Polecamy! – świetna lektura.

 

Książkę możecie kupić tutaj:

 

.

A tu znajdziecie osobisty fanpage Mieczysława 🙂

 

 

7 thoughts on “„Mieczysław na czwartym piętrze” Alicja Sularz

  • 31 stycznia 2017 at 07:46
    Permalink

    Dla troszkę starszych dzieci niż moja 🙂 ale i tak łapię takie propozycje, bo niepostrzeżenie mi urośnie…

    Reply
    • 31 stycznia 2017 at 10:16
      Permalink

      Tak, bardzo ciepłe i wesołe. Do tego w wykonaniu autorki, która sama książkę napisała, zilustrowała i wydała. Podziwiam ten „power” mamy wielodzietnej, ale jak widać gromadka dzieci może dodawać mocy i inspiracji 🙂

      Reply
    • 31 stycznia 2017 at 19:44
      Permalink

      Dla małych i dużych, każdy znajdzie w niej dużo wartościowych przesłań. Polecamy do wspólnej lektury.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *